Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Grzejnik łazienkowy-drabinka,dogrzewanie tylko grzałką elekt

BOGKUP 30 Mar 2008 17:29 19212 8
  • #1 30 Mar 2008 17:29
    BOGKUP
    Poziom 16  

    Witam
    Na co dzień zajmuję sie naprawą sprzętu RTV, ale wpadłem na pomysł dogrzania małej łazienki takim grzejnikiem drabinkowym , ale ----- bez podłączania go do CO, tylko zastosować grzałkę elektryczną przeznaczoną do tych grzejników. Teraz pytanie do znawców tematu , jak to zrobić by nie narobić sobie kłopotu i jakiegoś wybuchu. Ja tak myślę , zamontować grzałkę , zalać grzejnik wodą i teraz co zrobić z otworami na górze, zaślepić ? czy nie potrzebny byłby jakiś zawór bezp.? Wzorując się np. na pospolitym olejaku , żadnego zaworu bezp. tam chyba nie ma , a może by można zalać taki grzejnik właśnie olejem , jak by to wyglądało i czy by to zadziałało.
    Proszę o sugestie i opinie na ten temat, bo w tej kwestii nie mam doświadczenia, a chciałbym coś takiego praktycznego zrobić.

    1 8
  • #2 30 Mar 2008 17:48
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.
    Zastosuj typową grzałkę do grzejnika łazienkowego, którą się wkręca od dołu grzejnika. Taka grzałka ma już termostat i zabezpieczenie termiczne.
    Skoro grzejnik nie jest dołączony do instalacji, to trzeba jeszcze zabezpieczyć go zaworem bezpieczeństwa, i zastosować jakąś kompensację rozszerzającej się wody pod wpływem temperatury. Zawór bezpieczeństwa zastosuj typowy do CO 1/2 cala na ciśnienie 2,5 lub 3 bar. Resztę otworów w grzejniku trzeba zakorkować.
    Jeśli chodzi o kompensację rozszerzalności termicznej wody, to można nie zalewać grzejnika do pełna (tak aby ostatnia rurka grzejnika drabinki nie była wypełniona wodą), to powietrze u góry grzejnika będzie stanowiło poduszkę powietrzną do kompensacji przyrostu objętości wody pod wpływem temperatury. Oczywiście ostatnia rurka na górze grzejnika nie będzie grzała z powodu znajdującego się tam powietrza. Można też zastosować do kompensacji rozszerzalności termicznej wody naczynie przeponowe do tego celu przeznaczone, i wtedy grzejnik zalać do pełna, ale myślę że w tym przypadku to już nie potrzebne kombinowanie.
    Pozdrawiam.

    2
  • #4 30 Mar 2008 18:55
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.

    W.Wojtek napisał:
    Grzałka grzeje wode, woda grzeje drabinki. Zaworki, zbiorniczki, korozja.

    A czemu korozja? Przecież to będzie w układzie zamkniętym i nie będzie dostępu świeżego powietrza i coraz to nowej wody. Taka ilość powietrza raz wpuszczona nie zaszkodzi temu grzejnikowi. W typowych instalacjach CO w układzie zamkniętym jest naczynie przeponowe (zbiornik z gumą, po jednej stronie woda CO, a po drugiej stronie powietrze). Tak się składa że guma nie jest żadną zaporą dla tlenu zawartego w powietrzu, i tlen się przedostaje i tak do wody CO, tylko że tego trenu jest na tyle mało w tym naczyniu przeponowym że nie powoduje spustoszenia w instalacji CO. Wiem że naczynia przeponowe powinno się pompować azotem, ale prawda jest taka że serwisanci i instalatorzy pompują powietrzem atmosferycznym, i nie ma problemu. Podobna sytuacja będzie jeżeli ten grzejnik będzie szczelny (układ zamknięty) a u góry grzejnika pozostanie mała poduszka powietrzna.
    W.Wojtek napisał:
    Bespieczeństwo w łaźni to wazna rzecz..

    Po to trzeba zastosować zawór bezpieczeństwa i zostawić poduszkę powietrzną. Jeśli wtyczka grzałki będzie włączona do gniazda z bolcem ochronnym, a instalacja elektryczna jest sprawna, i grzejnik jako urządzenie elektryczne będzie umieszczone zgodnie ze strefami bezpieczeństwa, to takie rozwiązanie jest całkowicie bezpieczne.
    Pozdrawiam.

    1
  • #5 30 Mar 2008 19:50
    mrserwis
    Poziom 10  

    Jeśli grzejnika nie zamierzasz podłączać do czynnej instalacji grzewczej (wodnej), to najlepszym rozwiązaniem będzie montaż grzejnika całkowicie elektrycznego. Nie ma sensu robienie z grzejnika drabinkowego kotła elektrycznego. To nie tylko kwestia korozji ale przede wszystkim bezpieczeństwa.

    Pozdrawiam

    0
  • #6 30 Mar 2008 20:18
    BOGKUP
    Poziom 16  

    Dziękuję wszystkim za opinie i sugestie , oczywiście są różne i tego się spodziewałem , ale tak - świetnym rozwiązaniem faktycznie jest pomysł kol. W.Wojtek, po co kombinować , skoro są gotowe , tylko ,że tak ja już mam taką drabinkę z promocji ( lekko obita w 1 miejscu ) za 100,- do tego grzałeczka za 145,- i mam kpl.za 250,- a ten gotowy grzejnik to prawie ....600,- więc jednak rozważam troszkę kombinacji . Tak jak myślałem , zaworek jeszcze dokupić ( to chyba nie majątek ) i w sumie nie widzę wielkiej różnicy ani w mocy , ani estetyce. Trwałość ? hmm no tak to też ważne , ale właśnie żaden z kol. nie wypowiedział się na temat eksperymentu zalania go rzadkim olejem, wówczas problem korozji prawie znika.Do wody też można dodać środków antykorozyjnych , a dopływu świeżej wody przecież nie ma , jak słusznie zauważył kol. Rysio4000.Zastanawia mnie jeszcze ten olej.

    0
  • #7 31 Mar 2008 11:07
    mrserwis
    Poziom 10  

    Jak wody nie będziesz zbyt często wymieniał to trwałość układu będzie taka sama jak grzejników w instalacjach. Najważniejsze to pozostawienie poduszki gazowej (powietrznej) kompensujące rozszerzalność termiczną wody. Zaworek bezpieczeństwa na pewno estetykę trochę zaburzy ale powinieneś go mimo wszystko zamontować. W gruncie rzeczy budujesz urządzenie które wg przepisów jest kotłem. No ale będziesz go użytkował dla siebie i na własną odpowiedzialność.
    Z olejem nie radzę eksperymentować bo to większy problem a trwałości ci nie zwiększy.

    Pozdrawiam

    1
  • #8 31 Mar 2008 19:04
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    BOGKUP napisał:
    Trwałość ? hmm no tak to też ważne , ale właśnie żaden z kol. nie wypowiedział się na temat eksperymentu zalania go rzadkim olejem, wówczas problem korozji prawie znika.

    Witam.
    Trwałość takiego układu zalanego zwykłą wodą będzie podobna do trwałości w typowej instalacji CO.
    Jeśli chodzi o olej to nie radzę. Są różne oleje które mogą się z czasem rozkładać i mogą powstawać agresywne związki, a tym samym szybszą korozję. Po za tym na oleju będzie bardziej niebezpiecznie. I jeszcze jedno. Olej niszczy gumę (gumowe uszczelnienia grzałki oraz korków grzejnikowych, gumowy grzybek zaworu bezpieczeństwa).
    Jeśli już chcesz zminimalizować korozję, to zastosuj w tym celu inhibilator (specjalny dodatek do wody produkowany w tym celu). Polecam inhibilator anty korozyjny do układów CO firmy FERNOX typ MB1.
    Pozdrawiam.

    1
  • #9 31 Mar 2008 21:07
    BOGKUP
    Poziom 16  

    I wszystko jasne , dzięki za zainteresowanie i porady, cieszy mnie ,że istnieją takie fora i tacy ludzie gdzie bez większego problemu starają się doradzić i upewnić w przekonaniu.Zalewam wodą z dodatkiem wspomnianego czynnika i zakładam zawór bezp. i myślę , że wszystko będzie ok.
    Pozdrawiam wszystkich i temat zamykam.

    3