Witam serdecznie,
wiem, że podobnych tematów było poruszanych wiele, natomiast w żadnym z wątków nie znalazłem potwierdzenia poprawności swojego myślenia.
Jestem na etapie budowy instalacji CO w małej łazience, w której mimo zastosowania podłogówki nie chciałbym rezygnować z grzejnika drabinkowego do suszenia ręczników. By nie komplikować instalacji (cała kondygnacja w ogrzewaniu podłogowym) chcę zastosować układ, w którym pętla podłogówki zasilana jest z powrotu grzejnika a na powrocie z podłogówki RTL ulokowany przy rozdzielaczu. Wiem, że w tym układzie RTL może odcinać grzejnik i szybciej go wychładzać, natomiast w grzejniku dodatkowo będzie siedzieć grzałka z timerem, załączana tylko na jakiś czas w okresie przewidywanego użytkowania łazienki.
Wg. mojego rozumowania, przez większość dnia grzejnik będzie pracował na temperaturze niższej razem z podłogówką, natomiast np. bliżej wieczora grzałka załączy się dogrzewając drabinkę. Ew wzrost temperatury powrotu z podłogówki może zamykać RTL odcinając tym samym obieg, ale przez ten czas zadziała bezwładność samej posadzki a mała grzałka w drabince nie będzie niepotrzebnie grzać dalszych odcinków instalacji CO.
Czy taki układ ma sens?
wiem, że podobnych tematów było poruszanych wiele, natomiast w żadnym z wątków nie znalazłem potwierdzenia poprawności swojego myślenia.
Jestem na etapie budowy instalacji CO w małej łazience, w której mimo zastosowania podłogówki nie chciałbym rezygnować z grzejnika drabinkowego do suszenia ręczników. By nie komplikować instalacji (cała kondygnacja w ogrzewaniu podłogowym) chcę zastosować układ, w którym pętla podłogówki zasilana jest z powrotu grzejnika a na powrocie z podłogówki RTL ulokowany przy rozdzielaczu. Wiem, że w tym układzie RTL może odcinać grzejnik i szybciej go wychładzać, natomiast w grzejniku dodatkowo będzie siedzieć grzałka z timerem, załączana tylko na jakiś czas w okresie przewidywanego użytkowania łazienki.
Wg. mojego rozumowania, przez większość dnia grzejnik będzie pracował na temperaturze niższej razem z podłogówką, natomiast np. bliżej wieczora grzałka załączy się dogrzewając drabinkę. Ew wzrost temperatury powrotu z podłogówki może zamykać RTL odcinając tym samym obieg, ale przez ten czas zadziała bezwładność samej posadzki a mała grzałka w drabince nie będzie niepotrzebnie grzać dalszych odcinków instalacji CO.
Czy taki układ ma sens?