W ładowarce Max Charger jak na zdjęciu spaliło się kilka elementów jeden w obudowie TO-92 (na płytce Q2), 2 rezystorki (R4 i R6), elektrolit też efektownie wyzionął ducha (oj było czyszczenia), ale wiem że C5 to było 10uF/50V. Co ciekawe najlepiej ma się bezpiecznik, który nadal jest sprawny
Może ktoś ma tę ładowarkę i może mi podać powyższe elementy. Załączam dodatkowo zdjęcia
Miejsce katastrofy znajduje się na plytce na górze po lewej. Mam nadzieję, że tylko te powyższe elementy wysiadły.