Witam
Model jak w temacie. Podejrzewam uszkodzenie na 90% trafa WN ale mam pewne wątpliwości a nie chcę wydawać kasy niepotrzebnie. (może warto zrezygnować w tym wypadku?)
Problem polega na tym, że TV był już naprawiany w serwisie objawy: Pasy na ekranie i wyłączanie się okresowe odbiornika.
Fachowiec wymienił z tego co widziałem parę elektrolitów w pionie i zasilaczu, poprawił luty na trafie przetwornicy i WN. Pasy zlikwidował natomiast co do wyłączania stwierdził (co mnie bardzo zdziwiło) że nie wie o co chodzi i oddał klientowi z pozostawioną usterką.
Klient mój znajomy opowiedział mi to zdarzenie i postanowiłem obadać sytuację. Wymieniłem BC337-40 w 5V oraz elektrolit przed tym tranzystorem, włączyłem TV chodził ok. 2h nie wyłączając się ale między czasie usłyszałem kilkakrotne "syknięcie" jak by startu WN z tyłu telewizora, co mnie zaniepokoiło po pewnym czasie nie było już "syknięcia" tylko głośny "terkot" z okolic zasilacza i trafa WN, obraz jakby stanął w miejscu i zrobił się ciemniejszy i poszarpany. Wyłączyłem szybko aby nie dopuścić do dalszych uszkodzeń. Co o tym myślicie, czy warto po owym fachowcu brać się za naprawę tego sprzętu? Zasilacz zaraz sprawdzę ale raczej OK. Pozdrawiam
Model jak w temacie. Podejrzewam uszkodzenie na 90% trafa WN ale mam pewne wątpliwości a nie chcę wydawać kasy niepotrzebnie. (może warto zrezygnować w tym wypadku?)
Problem polega na tym, że TV był już naprawiany w serwisie objawy: Pasy na ekranie i wyłączanie się okresowe odbiornika.
Fachowiec wymienił z tego co widziałem parę elektrolitów w pionie i zasilaczu, poprawił luty na trafie przetwornicy i WN. Pasy zlikwidował natomiast co do wyłączania stwierdził (co mnie bardzo zdziwiło) że nie wie o co chodzi i oddał klientowi z pozostawioną usterką.
Klient mój znajomy opowiedział mi to zdarzenie i postanowiłem obadać sytuację. Wymieniłem BC337-40 w 5V oraz elektrolit przed tym tranzystorem, włączyłem TV chodził ok. 2h nie wyłączając się ale między czasie usłyszałem kilkakrotne "syknięcie" jak by startu WN z tyłu telewizora, co mnie zaniepokoiło po pewnym czasie nie było już "syknięcia" tylko głośny "terkot" z okolic zasilacza i trafa WN, obraz jakby stanął w miejscu i zrobił się ciemniejszy i poszarpany. Wyłączyłem szybko aby nie dopuścić do dalszych uszkodzeń. Co o tym myślicie, czy warto po owym fachowcu brać się za naprawę tego sprzętu? Zasilacz zaraz sprawdzę ale raczej OK. Pozdrawiam