Nagły brak połączenia
Witam,
Chciałbym się podzielić pewnymi obserwacjami odnośnie nagłego znikania połączenia sieciowego.
Problem dotyczy dowolnej karty sieciowej i systemu.
Opis problemu:
Nagłe zniknięcie połączenia sieciowego na połączonych skrosowanym kablem komputerach lub zniknięcie połączenia sieciowego na pojedyńczych stacjach.
Przypadek 1:
Zaprojektowana sieć miała jedną wadę: kabel sieciowy położony był przy ścianie. W jednym miejscu kawałek tego kabla był widoczny. Kablem zainteresował się sfrustrowany pies (nikt biedactwa nie chciał bawić). Pies dokonał konsumpcji widocznego fragmentu kabla.
Przypadek 2:
Zaprojektowana sieć miała jedną wadę: kabel sieciowy przechodził na progu drzwi z jednego pokoju do drugiego. W normalnych warunkach drzwi miały niewielkie wyżłobienie, by mogły się domykać i nie uszkodzić kabla. Jednak podczas porządków kabel został przesunięty o kilka milimetrów i przytrzaśnięty drzwiami na tyle skutecznie, że został uśmiercony.
Przypadek 3:
Zaprojektowana sieć miała jedną wadę: kabel sieciowy został pociągnięty po najktrótszej możliwej drodze, po podłodze. Został przykryty wykładziną. Po jakimś czasie połączenie zniknęło i już się nie pojawiło.
Przyczyną było przecięcie kabla przez kółko krzesełka, niedbale postawionego na kablu.
Wnioski:
Do wszystkich domorosłych projektantów sieci komputerowych. Czasem naprawę jest lepiej wywiercić otwór w ścianie i przepuścić kabel za meblami. Dobrze jest też kabel mocować do powierzchni w ostateczności choćby za pomocą plastikowych haczyów przybijanych gwoździkami do listw. Najlepiej jednak zaopatrzyć się w rurkę z PCV.
Rzeczy tu opisane wydawać się mogą trywialne i oczywiste, ale robiąc coś po raz pierwszy można nie wziąć ich pod uwagę.
Mierzyć dwa razy, ciąć raz. Robić dłużej a porządnie, raz a dobrze! =]
Z poważaniem
Wiewiór
P.S. Kable sieciowe nie stanowią odpowiedniego pożywienia dla psów. Na szczęście wizyta u weterynarza nie była potrzebna.
Witam,
Chciałbym się podzielić pewnymi obserwacjami odnośnie nagłego znikania połączenia sieciowego.
Problem dotyczy dowolnej karty sieciowej i systemu.
Opis problemu:
Nagłe zniknięcie połączenia sieciowego na połączonych skrosowanym kablem komputerach lub zniknięcie połączenia sieciowego na pojedyńczych stacjach.
Przypadek 1:
Zaprojektowana sieć miała jedną wadę: kabel sieciowy położony był przy ścianie. W jednym miejscu kawałek tego kabla był widoczny. Kablem zainteresował się sfrustrowany pies (nikt biedactwa nie chciał bawić). Pies dokonał konsumpcji widocznego fragmentu kabla.
Przypadek 2:
Zaprojektowana sieć miała jedną wadę: kabel sieciowy przechodził na progu drzwi z jednego pokoju do drugiego. W normalnych warunkach drzwi miały niewielkie wyżłobienie, by mogły się domykać i nie uszkodzić kabla. Jednak podczas porządków kabel został przesunięty o kilka milimetrów i przytrzaśnięty drzwiami na tyle skutecznie, że został uśmiercony.
Przypadek 3:
Zaprojektowana sieć miała jedną wadę: kabel sieciowy został pociągnięty po najktrótszej możliwej drodze, po podłodze. Został przykryty wykładziną. Po jakimś czasie połączenie zniknęło i już się nie pojawiło.
Przyczyną było przecięcie kabla przez kółko krzesełka, niedbale postawionego na kablu.
Wnioski:
Do wszystkich domorosłych projektantów sieci komputerowych. Czasem naprawę jest lepiej wywiercić otwór w ścianie i przepuścić kabel za meblami. Dobrze jest też kabel mocować do powierzchni w ostateczności choćby za pomocą plastikowych haczyów przybijanych gwoździkami do listw. Najlepiej jednak zaopatrzyć się w rurkę z PCV.
Rzeczy tu opisane wydawać się mogą trywialne i oczywiste, ale robiąc coś po raz pierwszy można nie wziąć ich pod uwagę.
Mierzyć dwa razy, ciąć raz. Robić dłużej a porządnie, raz a dobrze! =]
Z poważaniem
Wiewiór
P.S. Kable sieciowe nie stanowią odpowiedniego pożywienia dla psów. Na szczęście wizyta u weterynarza nie była potrzebna.