Czy jest mozliwe zeby plyta glowna (Gigabyte GA60XE) padla z powodu uszkodzonego procesora?. Otoz mialem procesor celeron 850 MHz i mialem okazje go wymienic na Pentium III 800 z racji wiekszej wydajnosci.Na poczatku procek zadzialal i nawet dalo sie wejsc do BIOS-u (Wykryl go jako 600 na ustawieniach automatycznych), ale po kilkudziesieciu sekundach komp sie wylaczyl i od tej pory nie wstal. Co ciekawsze poszedlem sprawdzic procek do qmpla, sytuacja powtorzyla sie, (zostala uszkodzona plyta, ale innego producenta) tyle ze nawet juz sie nie dalo nawet wejsc do BIOS-a. Co sie moglo uszkodzic w tych plytach? Stawiam na przetwornice, ale jak ja sprawdzic?Obecnie moja plyta wydaje dlugie, stale jednosekudowe piski, a plyta qmpla jest totalnie martwa. Pliz o pomoc, bo jestem w plecy 2 plyty glowne. Oczywiście płyty ponownie uruchamiałem później na poprzednim moim prcku tj. celeronie 850 i nie rusza. Płyta wydaje długi przerywany dźwięk. Pomóżcie proszę.
Wszystkie czesci oprocz plyty glownej (nawet moj stary proc) sa sprawne. To nie tu lezy problem. POdejrzewam ze pdala przetwornica na plycie. Nie wiem jednak ktorym pinie procka, albo w ktorym miejscu sprawdzic napiecia ktore ida na procka Vcore i Vio. Plyta jest gola bez zadnych kart oprocz grafiki (ramu i procka oczywiscie) i jest wyjeta bateria
Wszystkie czesci oprocz plyty glownej (nawet moj stary proc) sa sprawne. To nie tu lezy problem. POdejrzewam ze pdala przetwornica na plycie. Nie wiem jednak ktorym pinie procka, albo w ktorym miejscu sprawdzic napiecia ktore ida na procka Vcore i Vio. Plyta jest gola bez zadnych kart oprocz grafiki (ramu i procka oczywiscie) i jest wyjeta bateria