Witam
Mam układ Atmega32 w którym wszystko chodziło do czasu kiedy nie załadowałem na niego programu który był większy niż 20kb po tej operacji uP zaczął wariować ;/ tzn.. UART wysyła krzaki (stringi z programu które są zaszyte w SRAM i nie powinny być wyświetlane w takiej formie) jakby ze SRAM odczytywał jakoś tak chaotycznie ;/
używam avr-gcc 4.1.2 + linux + stk300
uP był programowany ok 600 razy ale nie wiem czy to może mieć aż taki duży wpływ;/
a dla jasności program jak miał 19kb to chodził idealnie bez żadnych zastrzeżeń...
Czy któryś z kolegów spotkał się już z takim problemem??
Mam układ Atmega32 w którym wszystko chodziło do czasu kiedy nie załadowałem na niego programu który był większy niż 20kb po tej operacji uP zaczął wariować ;/ tzn.. UART wysyła krzaki (stringi z programu które są zaszyte w SRAM i nie powinny być wyświetlane w takiej formie) jakby ze SRAM odczytywał jakoś tak chaotycznie ;/
używam avr-gcc 4.1.2 + linux + stk300
uP był programowany ok 600 razy ale nie wiem czy to może mieć aż taki duży wpływ;/
a dla jasności program jak miał 19kb to chodził idealnie bez żadnych zastrzeżeń...
Czy któryś z kolegów spotkał się już z takim problemem??