Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Legalne obniżenie napięcia z użyciem regulatora napięcia.Dalsza część zmagań.

Grzegorz740 28 Aug 2022 19:55 9573 260
Computer Controls
  • #1
    Grzegorz740
    Level 36  
    Na You Tube ukazały się kolejne materiały na temat regulatora napięcia firmy CR-GAMA. Autor filmu przekonuje, że owy regulator jest legalny bo był i widział na własne oczy jego działanie.

    Producent wysłał regulator napięcia do AGH w celu przebadania. I po badaniach zostało stwierdzone, że owe urządzenie nie wprowadza żadnych zakłóceń do sieci energetycznej.
    Również producent się chwali, że były przeprowadzone pomiary przez Tauron i owy regulator nie podwyższa napięcia. Czy faktycznie były wykonane takie pomiary? Ciężko stwierdzić.

    O to te filmy.









    Co sądzicie o wypowiedzi osoby, która zaprojektowała regulator napięcia z technicznego, elektrycznego punktu widzenia?

    Mo myślicie o dokonanych pomiarach?

    Jakie macie zdanie na temat zapisu liva?

    Firma oferuje szkolenia dla elektryków, którzy będą montowali owy regulator. Czy ktoś z kolegów elektryków na takie szkolenie się wybierze?
  • Computer Controls
  • #2
    stomat
    Level 37  
    Panowie próbują ominąć prawa fizyki albo raczej przekonać naiwnych że złamali te zasady i zbić na tym kasę. Kosztem sąsiadów i ich popalonych sprzętów elektrycznych.
    Pan narzeka że jest asymetria faz w sieci a tuż obok mamy wątek "bilansowanie międzyfazowe, musimy walczyć o swoje" gdzie to ludzie domagają się prawa do bezkarnego zwiększania owej asymetrii.
  • #3
    vodiczka
    Level 43  
    Tłumaczenie "o co biega" jest tak rozwlekłe i mętne, ze nie wzbudza mojego zaufania.
    Może autor tematu wyjaśni w kilku zdaniach jakie jest zadanie tego regulatora?
  • #4
    ignac80
    Level 19  
    Moje zdanie jest takie, że to naciąganie klienta. Gdy by podali dokładne działanie to bym może zmienił zdanie. Podane informacje są dla mnie bezsensownym bełkotem.
    Pokazane jest ,że odcina produkcję na fazie przekraczającej 253 V a falownik się nie wyłącza, więc gdzie ta energia jest przekazana, chyba nie na dwie pozostałe bo to zbyt skomplikowane.
    U mnie przeważnie jak było za wysokie napięcie to na trzech fazach, więc znowu gdzie ta energia z falownika ?
    Napięcie na tym regulatorze na jednej z faz było grubo powyżej 253 V a przy falowniku i prze liczniku w normie, jak to możliwe ?
    Może ktoś w takie cudo wierzy ja niestety nie.
  • Computer Controls
  • #6
    Grzegorz740
    Level 36  
    Szczerze mówiąc to gościu z firmy produkującej owy regulator napięcia nie tłumaczy nic jeśli chodzi o zasadę działania. Tak tłumaczy, że nic z tego bełkotu nie rozumiem.

    Podejrzewam, że celowo tak to tłumaczy bo może on sam nie rozumie zasady działania urządzenia, które stworzył i tym sposobem próbuje zmieniać zasady fizyki.

    Ciekawe czy by udostępnili bezpłatnie to urządzenie w celu dokładnego zapoznania się z budową i zasadą działania oraz na wykonanie pomiarów i opisaniu tego regulatora na elektrodzie.
  • #7
    zulugula
    Level 18  
    Może się "ściepniemy" na takie ustrojstwo i ktoś to rozbebeszy?
    Ogólnie tez słabo ten bełkot rozumie no ale... może nie chcą może nie wiedzą no cóż.
    Podejrzewam że pomiędzy wej/wyj jest szeregowo trafo wpięte uzw. wtórnym na kilka, kilkanaście woltów z obejściem przekaźnikiem. Po przekroczeniu napięcia jest odłączany i podawane napięcie na wejście trafa ale tak żeby było w przeciw fazie i wtedy te "górki" jak to mówię ograniczy. Tylko ten nadmiar jest tracony na trafie zamiast np. grzałce.
  • #8
    witek17
    Level 23  
    Nie oglądałem całości. Trzy godziny oglądania gadających głów to za dużo dla mnie. :) Ale pomyślmy.

    1. Załóżmy, że to działa. Jeżeli twórcy tego sprzętu nie mają jakichkolwiek praw ochronnych, to ich wysiłek jest daremny. Konkurencja (nawet światowa) kupi trzy egzemplarze, skopiuje rozwiązania i oni zostaną z ręką w nocniku. Nikt się nimi nie będzie przejmować. Mówili w filmikach coś o prawach ochronnych?

    2. Mogą próbować chronić know-how przez mętne ględzenie. O ile nie jest to zaszyty w nieodczytywalnych PROM-ach soft i algorytmy, to takie mącenie nie pomoże, patrz p.1. Specjaliści poradzą sobie ze zwykłymi PROM-ami i odczytają soft. Nie przypuszczam, żeby mieli wojskową technikę w tym ustrojstwie.

    3. Najbardziej prawdopodobne jest to, że jest to gescheft. Widziałem podobnie zachowujących się handlarzy, którzy na spędach sprzedawali "cuda" emerytom. :D Lecz to tylko moje domysły.
  • #9
    Janusz_kk
    Level 35  
    ignac80 wrote:
    Pokazane jest ,że odcina produkcję na fazie przekraczającej 253 V a falownik się nie wyłącza, więc gdzie ta energia jest przekazana, chyba nie na dwie pozostałe bo to zbyt skomplikowane.

    Falownik się od razu nie wyłącza Sofar ma na to czas 10 minut, dopiero przekroczenie 260V natychmiast go wyłącza, więc ten cały pokaz można sobie w buty wsadzić.
    zulugula wrote:
    Podejrzewam że pomiędzy wej/wyj jest szeregowo trafo wpięte uzw. wtórnym na kilka, kilkanaście woltów z obejściem przekaźnikiem. Po przekroczeniu napięcia jest odłączany i podawane napięcie na wejście trafa ale tak żeby było w przeciw fazie

    Dokładnie, w innym filmiku widać 3 trafa torodialne, więc tam nie ma nic specjalnego.

    zulugula wrote:
    Tylko ten nadmiar jest tracony na trafie zamiast np. grzałce.

    Nie, nadmiar idzie do sieci bo obniża napięcie po stronie inwertera to wtedy podwyższa z drugiej. Nie ma innej możliwości.

    Grzegorz740 wrote:
    I po badaniach zostało stwierdzone, że owe urządzenie nie wprowadza żadnych zakłóceń do sieci energetycznej.

    Trudno oczekiwać żeby transformator i przekaźnik coś wprowadzały, poza tym to zwykłe mydlenie oczu bo taki pomiar nic nie mówi, najważniejszy pomiar to jakie napięcie daje do sieci jak wynika z tego tekstu nie został zrobiony, bo wiadomo jaki byłby wynik.
    Jedyna możliwość 'wepchania' energii do sieci bez podnoszenia napięcia to 'wpychanie' jej w postaci energii biernej ale to jest niezgodne z przepisami i ZE bardzo tego nie lubią.
  • #11
    sigwa18
    Level 40  
    Można jeszcze się bawić kształtem fali tak by bardziej skwadratowić przebieg (zwiększyć prąc przed szczytem i po szczycie amplitudy fali) . Wtedy właśnie amplituda napięcia max w szczycie fali byłoby niższe (oczywiście ta sama sytuacja dla dołu fali). Co miernik mógłby pokazać jako niższe napięcie skuteczne. Tylko że taki przebieg musi wprowadzać zakłócenia bo jest odstępstwem od sinusoidy.
  • #12
    witek17
    Level 23  
    sigwa18 wrote:
    Co miernik mógłby pokazać jako niższe napięcie skuteczne.

    Z definicji byłoby wyższe, o ile chcesz, by energia była pchana do sieci. Policz sobie, jaka jest wartość napięcia fali prostokątnej odpowiadająca wartości napięcia skutecznego sinusoidy.
    Czy jednak tak naprawdę wiemy, co mierzą mierniki "nasze", "wasze" i "ich"?
  • #13
    Janusz_kk
    Level 35  
    sigwa18 wrote:
    Co miernik mógłby pokazać jako niższe napięcie skuteczne.

    Nie nie pokaże, pokaże jako wyższe, wartość skuteczna rms nie zależy od kształtu.
  • #14
    chudybyk
    Level 31  
    Widziałem już podobne "regulatory" mające rzekomo oszczędzać prąd. To trzy toroidy z odczepami, które pracują jak autotransformator z kilkoma zakresami. Procesor przełącza poprzez styczniki odpowiedni zakres i tyle. Oszczędzanie polega na obniżaniu napięcia do odbiorników! Ale wynalazek!
    Może to cudo działa dokładnie tak samo, tylko obniża napięcie w stronę falownika, żeby się skubany nie wyłączał? To oczywiście spowoduje, że u użytkownika jest wszystko cacy, tylko sąsiedzi mają problem, bo regulator będzie "wciskał" nadwyżki mocy poprzez transformator. A dlaczego przeszło badania? Myślę, że producent badał tylko to, co chciał badać, więc dostał wyniki, które stwierdziły, że transformator jest transformatorem.
  • #15
    sigwa18
    Level 40  
    Janusz_kk wrote:
    sigwa18 wrote:
    Co miernik mógłby pokazać jako niższe napięcie skuteczne.

    Nie nie pokaże, pokaże jako wyższe, wartość skuteczna rms nie zależy od kształtu.


    To w takim razie nie działała by zmiana PowerFactor jako skuteczna metoda obniżająca napięcie. Niewiele daje ale obniża się napięcie (nie podwyższa tak bardzo). Wtedy prąd wpychany byłby w sieć zarówno w charakterze pseudo indukcyjnym jak i pojemnościowym (na wzroście fali jaki spadku z ograniczeniem przy wartościach szczytowych). Powinno to ograniczyć wzrost napięcia ,ale siało by sieci zakłóceniami niemiłosiernie.
  • #16
    Janusz_kk
    Level 35  
    chudybyk wrote:
    A dlaczego przeszło badania? Myślę, że producent badał tylko to, co chciał badać, więc dostał wyniki, które stwierdziły, że transformator jest transformatorem.

    Dokładnie tak samo myślę :)

    sigwa18 wrote:
    To w takim razie nie działała by zmiana PowerFactor jako skuteczna metoda obniżająca napięcie.

    Ale wiesz że to nielegalne, PFC ma być równe 1 przy oddawaniu energii, to że niektóre falowniki pozwalają to zmieniać w niewielkich granicach nie oznacza że to legalne. Zmieniając pfc powodujesz dodatkowe straty na przesyle.

    Dodano po 3 [minuty]:

    No i zakłócenia o których zresztą wspomniałeś
    sigwa18 wrote:
    Powinno to ograniczyć wzrost napięcia ,ale siało by sieci zakłóceniami niemiłosiernie.


    a jak się ktoś napatoczy z analizatorem to i beknąć można, więc po co robić takie cyrki?
    Ja też miałem w planach lekko obniżyć na autotransformatorkach ale dałem sobie spokój, będę PC włączał w tych okresach do grzania CWU i w ten sposób ustabilizuje sobie falownik PV bo mam możliwości regulacji.
  • #17
    sigwa18
    Level 40  
    Z tym pfc to nie tak. Sam tauron zaleca zmianę w granicach -0.8 do +0.8 jako remedium na za wysokie napięcie w sieci.
  • #19
    studniarz
    Level 19  
    PGE również zaleca aby falowniki pracowały w tym zakresie.
  • #20
    prose
    Level 35  
    studniarz wrote:
    PGE również zaleca aby falowniki pracowały w tym zakresie.
    Tylko że produkcja z Pv w tedy jest mniejsza :D
  • #21
    Jarzabek666
    Level 37  
    Ale takie transformatory by obniżyć po stronie falownika a do sieci dać wyższe są nielegalne. A jak dostawca sprawdzi że wpuszczamy do sieci powyżej 256V to takie kary dostaniemy że nam się wszystkiego odechce..
  • #22
    Janusz_kk
    Level 35  
    prose wrote:
    Tylko że produkcja z Pv w tedy jest mniejsza

    No dokładnie :) liczniki liczą tylko energię czynną. Więc manipulacja pfc żeby więcej 'wepchać' energii do sieci jest bez sensu.
  • #23
    Grzegorz740
    Level 36  
    Jarzabek666 wrote:
    Ale takie transformatory by obniżyć po stronie falownika a do sieci dać wyższe są nielegalne. A jak dostawca sprawdzi że wpuszczamy do sieci powyżej 256V to takie kary dostaniemy że nam się wszystkiego odechce..


    Gościu techniczny od tego regulatora mówił ,że były wykonane pomiary przez Tauron i z nich wyszło, że owy regulator nie wprowadza wyższego napięcia do sieci.

    W ten pomiar wykonany przez Tauron to ja za bardzo nie wierzę. Mogło tak być, że na czas pomiarów mógł ominąć ten regulator i wyszło ,że nie zawyża napięcia wprowadzanego do sieci. Bo przecież nie pokazali regulatora aby narazić się na wysokie kary.Chyba, że się mylę.
  • #24
    sigwa18
    Level 40  
    Janusz_kk wrote:
    prose wrote:
    Tylko że produkcja z Pv w tedy jest mniejsza

    No dokładnie :) liczniki liczą tylko energię czynną. Więc manipulacja pfc żeby więcej 'wepchać' energii do sieci jest bez sensu.


    Lepiej produkować ze stratą niż mieć falownik w błędzie i nic nie produkować.
  • #25
    Janusz_kk
    Level 35  
    sigwa18 wrote:
    Lepiej produkować ze stratą niż mieć falownik w błędzie i nic nie produkować.

    Przecież falownik po minucie sam startuje, a do wyłączenia potrzebuje aż 10 minut na 253V więc wystarczająco długo 'bada' sieć aby się za wcześnie nie wyłączyć więc w czym problem? mowa o Sofarze.
  • #26
    sigwa18
    Level 40  
    Znam sieci że woģole praca z pełna mocą jest niemożliwa bo napięcie dochodzi do 256 gdzie wyłączenie jest od razu. Ba nawet jedną taką instalację ze bez włączenia czegokolwiek już jest w sieci w sloneczny dzień 251-252 V. Wtedy to nie jest pojedynczy wyłączenie i strata 1 minuty. Tylko cykliczne wyłaczenie/restart/przekroczenie napięcia /wyłączenie. Wykres uzysku to sieczka zamiast ładnej rownej górki. Niestet sieci w niektórych miejscach to dramat i cyrk w jednym. Wieczorem 210 V w południe 250 V bo kilku sąsiadów założyło PV po 8-10 kW.
  • #27
    stomat
    Level 37  
    Taki jest efekt jak wprowadza się głupkowate, populistyczne przepisy bez rozeznania rzeczywistości. Identycznie jak z zatrzymaniem produkcji nawozów - najpierw robimy a potem się zastanawiamy jakie będą skutki.
  • #28
    sigwa18
    Level 40  
    stomat wrote:
    Taki jest efekt jak wprowadza się głupkowate, populistyczne przepisy bez rozeznania rzeczywistości. Identycznie jak z zatrzymaniem produkcji nawozów - najpierw robimy a potem się zastanawiamy jakie będą skutki.


    Skutki akurat nie są takie złe dla państwa to ludzie mają problem bo sprzęty padają lub instalacja nie działa. Założę się że tego lata bez fotowoltaiki system energetyczny by się nie zbilansował znowu wróciłyby stopnie zasilania (czyli redukcje zużycia dla firm ).
  • #29
    stomat
    Level 37  
    A państwo to nie ludzie? To kosmici? Naszym nieszczęściem jest nie identyfikowanie się obywateli z państwem. Cały czas traktujemy państwo jak zaborcę, jak wroga. Kompletny brak zaufania w relacji państwo - obywatel. Niestety ta postawa jest całkowicie usprawiedliwiona jeśli chodzi o obywateli, na każdym kroku państwo "wali obywatela w rogi". Zwłaszcza przy obecnych władcach państwa.
    Podsumowując mamy problem jako państwo i jako obywatele tego państwa.
    Czy system by się zbilansował czy nie, tego się już nie dowiemy, zobaczymy czy się zbilansuje zimą gdy ludzie zaczną odbierać "swoją zmagazynowaną" energię. Węgla już brakuje, zarżnęli Jaworzno (nasz najnowszy blok) bo palili złym węglem.
  • #30
    sigwa18
    Level 40  
    No to ja już od czerwca piszę że przy wieczornym szczycie i w pochmurne mroźne dni może być ciemno. Generalnie czy prędzej czy później czeka nas energetyczny kryzys. Wywołać go może atak zimy, czy brak surowców (gazu, węgla). Najgorsze jest to że że jak zacznie brakować gazu czy prądu pierwsze ograniczenia będą w firmach co pogłębi inflacje.