Dysk jest prawdopodobnie po awarii zasilacza. Trafił do mnie juz po czyimś dłubaniu. Po wymianie transila i rezystora 0 ohm dysk ruszył i jest poprawnie wykrywany. Wszystkie dane można poprawnie skopiować.
Powstał tylko jeden problem, dane można 'kasować' jednak po restarcie komputera usunięte dane nadal są na dysku. Traktowanie dysku zerowaniem z mhdd też nie skutkuje, po restarcie dane na dysku nadal są. Zupełnie jakby dysk był tylko do odczytu.
Czy oznacza to awarie elektroniki lub głowic? Da się to naprawić domowym sposobem?
Powstał tylko jeden problem, dane można 'kasować' jednak po restarcie komputera usunięte dane nadal są na dysku. Traktowanie dysku zerowaniem z mhdd też nie skutkuje, po restarcie dane na dysku nadal są. Zupełnie jakby dysk był tylko do odczytu.
Czy oznacza to awarie elektroniki lub głowic? Da się to naprawić domowym sposobem?