Witam ponownie! Dziaki elektrodzie stałem się, mam nadzieje szczęśliwym posiadaczem w/w wzmacniacza. A mianowicie mam taki problem... Jak pisałem w poprzednim poście, miałem mieć do niego głośniki no name o mocy 150 wat lecz niestety upomniał sie o nie mój brat i wczoraj mi je podprowadział;/ No a dzisiaj przyszedł wzmacniacz kupiony na allegro. No i musiałem go na czymś przetestować bo nie wiem czy wszystko jest z nim okay. No i po teście na głosnikach mojego kumpla nie jestem pewny czy wszystko z nim jest okay... A mianowicie głośniki mojego kumpla to:
http://allegro.pl/item357027332__extra_kolumny_promocja_2szt.html
Jest to jakieś badziewiaste gówno no ale nie miałem na czym innym tego sprawdzić. A więc to co stało się gdy je podłączyłem zaszokowało mnie. Gdy tylko minimalnie podkręciłem gałkę głośności z głośników wydobył się jeden wielki pierd;/ Nie dało się słuchać w ogóle, głosniki pierdziały a membrany llatały jak flaga na wietrze. Nie wiem czy ten wzmacniacz jest za mocny do nich czy z nim jest coś nie tak. Ale znowu gdy włączyłem muzyke z tunera to pierdy z nikneły i wszystko grało no tak mniej więcej dobrze, nawet czysto... Gdy podłaczyłem do niego mp3 sprawa wyglądała identycznie jak przy włączeniu muzyki z kompa, jeden wielki pierd;/ Aha i co jeszcze ciekawe, gdy w piosence poleciał sam wokal, bez niczego to pierdy z nikneły a dźwięk był czyściutki nawet przy dużej głośności. Nie mam pojęcia o co chodzi :cry:Wzmacniacz pobiera z sieci 630wat i jak czytałem na forum to jego moc szacują na jakieś 120 wat na kanał.... Pomóżcie bo nie wiem czy kupiłem bubel czy do tego monstrum potrzeba jakis naprawdę mocnych głosników... Liczę na waszą pomoc! Napewno się odwdzięczę!
http://allegro.pl/item357027332__extra_kolumny_promocja_2szt.html
Jest to jakieś badziewiaste gówno no ale nie miałem na czym innym tego sprawdzić. A więc to co stało się gdy je podłączyłem zaszokowało mnie. Gdy tylko minimalnie podkręciłem gałkę głośności z głośników wydobył się jeden wielki pierd;/ Nie dało się słuchać w ogóle, głosniki pierdziały a membrany llatały jak flaga na wietrze. Nie wiem czy ten wzmacniacz jest za mocny do nich czy z nim jest coś nie tak. Ale znowu gdy włączyłem muzyke z tunera to pierdy z nikneły i wszystko grało no tak mniej więcej dobrze, nawet czysto... Gdy podłaczyłem do niego mp3 sprawa wyglądała identycznie jak przy włączeniu muzyki z kompa, jeden wielki pierd;/ Aha i co jeszcze ciekawe, gdy w piosence poleciał sam wokal, bez niczego to pierdy z nikneły a dźwięk był czyściutki nawet przy dużej głośności. Nie mam pojęcia o co chodzi :cry:Wzmacniacz pobiera z sieci 630wat i jak czytałem na forum to jego moc szacują na jakieś 120 wat na kanał.... Pomóżcie bo nie wiem czy kupiłem bubel czy do tego monstrum potrzeba jakis naprawdę mocnych głosników... Liczę na waszą pomoc! Napewno się odwdzięczę!
