Cześć wszystkim
Jest to mój pierwszy post w dziale DIY, więc proszę o wybaczenie ewentualnych błędów.
Chciałbym przedstawić skonstruowany przeze mnie subwoofer do domowego audio, oparty na głośniku STX W27.500.8.FCX. Jest to również moja pierwsza poważniejsza konstrukcja audio.
Obudowa subwoofera z płyty MDF o grubości 25mm. Płyty zostały pocięte na wymiar, następnie wyfrezowałem w nich otwory na frezarce CNC, a później całość skleiłem.
Obudowa ma wymiary po zewnątrz 400(szerokość) x 500 (wysokość) x 475mm (głębokość). Komora na wzmacniacz jest całkowicie odseparowana. Daje to objętość 51.2l brutto.
Tunel bass reflex ma średnicę 105mm wewnątrz oraz około 570mm długości. Niestety nie pamiętam na ile była strojona obudowa, ponieważ całość robiłem około 3 lat temu. Po odliczeniu tunelu, objętość netto to 45l, czyli tyle ile zaleca producent. Koniec tunelu jest oddalony od ściany od więcej niż połowę średnicy, tylko na zdjęciu wygląda tak blisko.
Całość została oklejona fornirem szary dąb. Klejony klasycznie na Titebond metodą na sucho i prasowany żelazkiem. Jak na pierwszy raz uważam, że wyszło super.
Przyszła kolej na elektronikę. Nic z całkowicie gotowych paneli nie przekonało mnie do siebie, więc trzeba było stworzyć coś samemu.
Wybór padł na niedostępny już wzmacniacz dx450b, oparty o trzy pary tranzystorów 2SC5200/2SA1943. Parowane pod względem wzmocnienia tranzystory Toshiba - sprawdzone w pracy przy pomocy rentgena czy wielkość struktury krzemowej się zgadza z oryginałem.
Mostek Graetza został przeniesiony na radiator, a kondensatory na spód komory. Kondensatory to przemysłowe kolosy o pojemności jak dobrze pamiętam 47000µF i napięciu dopuszczalnym 100V. Transformator 500VA 2x60V, z soft startem od MR elektronik.
Do tego uzupełnione automatycznym wyłącznikiem A-141 oraz filtrem A-140, oba od Advance Electronic.
Elektronika została zamontowana na aluminiowej płycie przykręconej do MDF.
Za chłodzenie wzmacniacza odpowiada anodowany radiator Fischer o wymiarach 200x300x40mm.
Aby całość należycie się prezentowała musiałem zadbać o odpowiedni panel. Wykorzystałem do tego celu precyzyjną płytę aluminiową o grubości 5mm. Płyta została wyfrezowana na CNC, następnie pomalowana na czarny mat, aby na końcu wylądować jeszcze raz na frezarce w celu wygrawerowania napisów oraz oznaczeń.
Teraz zostało to wszystko złożyć w całość i okablować.
Kosztów nie liczę, ponieważ:
a) budowa trochę zajęła i wszystko rozłożyło się w czasie
b) część gratów miałem na półce, a ich ceny katalogowe są zabójcze (np. radiator)
c) będę szczęśliwszy nie wiedząc tego 😃
Jak to brzmi? Audiofilem nie jestem i też nie mam do czego porównać. Pozwólcie, że dodam komentarz mojej żony jako opinie. Swoją drogą myślałem, że będzie zła za tak wielkie pudło w salonie. Tymczasem po paru dniach używania powyższej konstrukcji oglądamy jakiś film.
Żona: No ja nie wiem...
Ja: Czego nie wiesz?
Żona: Jak mogliśmy żyć bez subwoofera 😃
Mam nadzieję, że całość się podoba oraz że opisałem to we w miarę przystępnej formie.
Fajne? Ranking DIY