Witam
Mam taki problem z pralką Whirlpool AWT 2074.
Ma ok. 7 lat. To jest pierwsza poważniejsza awaria.
Genralnie działa tylko wirowanie - ustawiane ręcznie na programatorze.
Pralka pobiera wodę jak się ją do tego zmusi, ale płukanie już nie działa, kręcąc programatorem silnik nie startuje tylko cichawo buczy, pralka nie pierze, działa w niej jedynie pobieranie wody, wyrzucanie wody i wirowanie.
Po włączeniu programatora - cicho buczy w okolicach silnika i tylniej ścianki na dole.
Jestem lajkonikiem w tych klimatach, ale rozkręciłem obudowę i nie stwierdziłem, by gdzieś były widpoczne jakieś ślady okopceń, czy nadtopień. Wszystkie wtyczki były raczej podłączone.
Blokada klapy działa.
Pod plastikową klapką z włącznikami i programatorem było trochę "dziadostwa" typu stary proszek, oczyściłem to. W środku było trochę widać miejsc gdzie kapało, ale nie były to jakieś straszne wycieki. Z pralki nigdy woda sama nie uszła. Plastikowe osłony wewnątrz - założone na poszczególne podzespoły były w całości.
Czy po tych objawach można coś już powiedzieć czy trzeba dalej wykluczać pewne podzespoły, po prostu nie chcę dać się naciągnąć pseudo fachowcowi, bo nie znam nikogo kto się tym niedaleko mnie zajmuje i nigdy nie korzystałem z takich usług.
I jeszcze jedno pytanko, jeżeli wiadomo co to jest, to ile to może kosztować plus robocizna. Ewentualnie co powinienem jeszcze sprawdzić, czy pomierzyć.
Będę wdzięczy za jakąkolwiek pomoc.
pozdrawiam
paulitto23
Mam taki problem z pralką Whirlpool AWT 2074.
Ma ok. 7 lat. To jest pierwsza poważniejsza awaria.
Genralnie działa tylko wirowanie - ustawiane ręcznie na programatorze.
Pralka pobiera wodę jak się ją do tego zmusi, ale płukanie już nie działa, kręcąc programatorem silnik nie startuje tylko cichawo buczy, pralka nie pierze, działa w niej jedynie pobieranie wody, wyrzucanie wody i wirowanie.
Po włączeniu programatora - cicho buczy w okolicach silnika i tylniej ścianki na dole.
Jestem lajkonikiem w tych klimatach, ale rozkręciłem obudowę i nie stwierdziłem, by gdzieś były widpoczne jakieś ślady okopceń, czy nadtopień. Wszystkie wtyczki były raczej podłączone.
Blokada klapy działa.
Pod plastikową klapką z włącznikami i programatorem było trochę "dziadostwa" typu stary proszek, oczyściłem to. W środku było trochę widać miejsc gdzie kapało, ale nie były to jakieś straszne wycieki. Z pralki nigdy woda sama nie uszła. Plastikowe osłony wewnątrz - założone na poszczególne podzespoły były w całości.
Czy po tych objawach można coś już powiedzieć czy trzeba dalej wykluczać pewne podzespoły, po prostu nie chcę dać się naciągnąć pseudo fachowcowi, bo nie znam nikogo kto się tym niedaleko mnie zajmuje i nigdy nie korzystałem z takich usług.
I jeszcze jedno pytanko, jeżeli wiadomo co to jest, to ile to może kosztować plus robocizna. Ewentualnie co powinienem jeszcze sprawdzić, czy pomierzyć.
Będę wdzięczy za jakąkolwiek pomoc.
pozdrawiam
paulitto23