Pozdrawim wszystkich forowiczów.Chciałbym zasięgnąć Waszego zdania na ten nurtujący mni temat.Dobry alarm kosztuje niemał a i tak jest do obejścia.Otóż wpadłem na pomysł żeby alarm samochodowy sprzężyć z telefonem komórkowym . W samochodzie zamontować komórkę na kartę, jakąś tanią do 50 zł (np simensa s 25 czy inne cegły),i podłączyć ją do wyjścia alarmu. Telefon można by używać także do celów normalnej rozmowy (opdłączyć np. do wejścia aux radioodbiornika samochodowego),moim zdaniem najlepiej telefon rozebrać i zostawić tylko płytke główną , i dorobić jakąś klawiatórke, lub orginalną wyprowadzić na deskę rozdzielczą.Procak po uaktywnieniu alarmu musiał by za pomocą optoelementów lub kontaktronów, wejść w wybieranie numerów telefonu i wybrać numer do mnie(hehe).elementu te należy zastosować po klawiaturajest matrycowa.Z zasilaniem to hyba nie będzie problemu.