Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Do jakich temperatur grzeją sie maluchy

18 Lip 2008 21:33 2612 16
  • Poziom 13  
    Chciałem zapytać do jakich temperatur grzeją się silniki fiata 126p i po ilu kilometrach osiągają temperaturę pracy
  • Poziom 20  
    Jezdzilem maluchem i mialem zamontowany czujnik ze wskażnikiem temperatury W upaly możesz spokojnie jechac z predkoscia 80/h (temp oleju ok100 stopni) i caly czas sie taka utrzymuje Nie radze szybszej jazdy bo bardzo szybko wzrasta temp oleju i silnik zaczyna slabnac Z większymi predkosciami mozesz jeżdzić jak jest chlodniej P
  • Poziom 39  
    hehehe dobre pytanie
    mój świętej pamięci goniony 15km w 30st upał 110km/h na żeberkach głowicy miał 180st (pomiar termoparą włożoną przez klapę termostatu)
    drugi przypadek - korki w Poznaniu, upał podobny - osłabł niesamowicie a na wolnych zaczęła mrugać kontrolka smarowania (trzymałem na wyższych obrotach żeby wiatrak więcej dmuchał) a potem z poznania do Piły też ok 100-115km/h po zatankowaniu nie chciał zapalić na stacji ale żar buchał z niego taki że można było karkówkę smażyć - pomógł mi kierowca TIR-a kablami i dużym aku a szkoda bo miałem ochotę go spalić i się z nim nie męczyć
    dodam jeszcze że pasek był naciągnięty i zapłon też ok

    a tak naprawdę to chyba nikt nie zmierzył temp silnika dokładnie w kaszlaku więc póki jeździ to dobrze

    odnośnie wentylacji silnika (chłodzenia) - pod silnikiem jest żebrowana blacha i ma być a na klapie silnika nie montować plastikowych "nakrywek" bo ograniczają przelot powietrza przez komorę silnika
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Latem temperatura oleju przekraczała 100 stopni,do 120.Najlepiej jak były kałuże po deszczu, spadała do 80.Zimą już tylko 60,a jak było -15 to 40.Latem przegrzany,zimą niedogrzany.
    Jak słabo zapala na ciepłym trzeba zwiększyć przerwę na przerywaczu.
  • Poziom 21  
    Witam.
    Kilkanaście lat temu też miałem kaszlaka i taki śmieszny przyrząd mierzący prąd ładowania/rozładowania, napięcie akumulatora i temperaturę silnika.
    Latem w 30 stopniowym upale i korku w mieście na oleju mineralnym nagrzewał się nawet do 160 - 180. Po wyjechaniu z miasta i kilku kilometrach z prędkością 90km/h spadała do 100 - 110.
    Zimą ok. 80.
    Po wymianie silnika (stary był zdezelowany i wał korbowy wyszedł mu bokiem) zalałem nowy silnik olejem półsyntetycznym. Różnica w temperaturze silnika była niesamowita.
    Latem w 30 stopniowym upale i korku w mieście na oleju półsyntetycznym nagrzewał się 95 - 100. Po wyjechaniu z miasta i kilku kilometrach z prędkością 90km/h spadała do 85 - 90.
    Zimą ok. 65 - 70 (termostat "wyłaczony" kawałkiem rurki aluminiowej, żeby całe powietrze dmuchało do wnętrza).
    Olej (półsyntetyk) pochodził z rodzimej rafinerii znajdującej się na Pomorzu (żeby nie być posądzonym o reklamę jakiegoś koncernu paliwowego, którego nie jestem pracownikiem).
    Pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    Pamiętacie olej "Selektol" przemianowany później na "Specjal" ?. Takie błoto wewnątrz silnika zostawiał że to sie w głowie nie mieści. A co do grzania malucha - po ostrej jeździe z dużą prędkością (czyli około 100km/h) dochodziło do samooczyszczenia głowicy z błota olejowego, wypalało się, razem z uszczelniaczami rur popychaczy i uszczelką pod głowicą. Współcześnie mogę powiedzieć że jazda na oleju syntetycznym (nawet krajowej produkcji) zwiększała trwałość silnika do nawet ponad 150 tys km.
    Zdarzyło mi sie kiedyś widzieć maluszka zrobionego do rajdów - aluminiowa dużo większa miska oleju z użebrowaniem, kółko alternatora dwa razy wiekszej średnicy - chłopaki stwierdzili że nie dość że silnik ma lżej, to jeszcze jest prawidłowo chłodzony,
  • Poziom 23  
    Miskę olejową włożyli większą bo nie od dziś wiadomo że silnik chłodzony powietrzem jest w dużej mierze chłodzony jego olejem, kółko alternatora większe, bo silnik w rajdowym sprzęcie kręci zdecydowanie wyższe obroty, a dmuchawa ma wystarczającą wydajność już na niższych obrotach.

    Edit: Przypomniało mi się jedno - w maluchu istotne było żeby silnik ciągnął powietrze oryginalnymi wlotami po bokach auta przez grubaśną elestyczną rurę. Gdy tej rury nie było to silnik ciągnął powietrze z komory silnika i zwłaszcza latem w mieście potrafił się usmażyć. Co do szybkości nagrzewania to pamietam że jako takie ciepłe powietrze leciało z ogrzewania dośc szybko, maks kilka km jazdy.
  • Poziom 31  
    tak jak tutaj napisano: zadnych pierdół na klapie zakrywających kratki,czysta podwójna miska olejowa oraz silnik,dobry olej,sprawny termostat i mozna smigać bez obaw
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 32  
    witam, poczytałem tak sobie wasze posty i sie łezka zakreciła, 1972 poznałem malucha dokładnie ponieważ zrobili w szkole prezentacje, ogladali wszyscy z wypiekami na twarzy hehehe, kaperowali do pracy w Tychach, pamietam że inż z Włoch podawał parametry pracy i temp oleju może osiagnąc do 110 st bez szkody dla silnika, oczywiście mówie o oleju tzw, HD z tamtych lat, inna sprawa że potem zrobiłem niewielkie modyfikacje i silnik na hamowni osiągnął 32 KM i po wsadzeniu skrzyni od zastawy 750 (nastepny zabytek) maluch krecił ponad 135km/h, a dużą krzywde jeżeli chodzi o chłodzenie silnka mozna Mu zrobić zakładając róznego rodzaju skrzela na otwory wlotowe, zaburzają przepływ powietrza i niezwiekaszają jego przepływu, ot zamierzchłe czasy hehehehe, pozdrawiam
  • Poziom 31  
    Tak czytając to przypomniał mi się widok z dróg i patent jazdy z troszkę otwartą klapą tylnią. Widok spotykany latem co miało pomagać w chłodzeniu. Teraz już mniej spotykany jest maluch a szkoda. Kawał historii.
  • Poziom 20  
    Mój były "maluch" na trasie w upał przy szybkości 100km/h wskazywał temperaturę mierzoną czujnikiem KTY 10 w misce olejowej 100 do 110 st C.Termometr był zrobiony na us ICL 7107 i skalowany termometrami labolatoryjnymi,miałem także nieraz uchyloną klapę silnika lecz nie było prawie żadnych zmian w wskazaniach temperatury.
  • Użytkownik obserwowany
    Tak na szczęście to już historia.
    Prawde powiedziawszy użygany silnik był tylko z zewnątrz w środku obudowy wszystkie oleje i syfy się wypalały.
    Temperatura cylindrów w lecie ok 160'C , oleju ok 100'.
    Temperatura kabiny w zimie wyższa o 10'C od otoczenia i to było wkurzające.
  • Poziom 32  
    witam, ale jaka frajda była że nie autobusem albo tramwajem do pracy sie jechało,pozdrawiam