witam, poczytałem tak sobie wasze posty i sie łezka zakreciła, 1972 poznałem malucha dokładnie ponieważ zrobili w szkole prezentacje, ogladali wszyscy z wypiekami na twarzy hehehe, kaperowali do pracy w Tychach, pamietam że inż z Włoch podawał parametry pracy i temp oleju może osiagnąc do 110 st bez szkody dla silnika, oczywiście mówie o oleju tzw, HD z tamtych lat, inna sprawa że potem zrobiłem niewielkie modyfikacje i silnik na hamowni osiągnął 32 KM i po wsadzeniu skrzyni od zastawy 750 (nastepny zabytek) maluch krecił ponad 135km/h, a dużą krzywde jeżeli chodzi o chłodzenie silnka mozna Mu zrobić zakładając róznego rodzaju skrzela na otwory wlotowe, zaburzają przepływ powietrza i niezwiekaszają jego przepływu, ot zamierzchłe czasy hehehehe, pozdrawiam