HeSz napisał: A czym jest człon przeciążeniowy "eski" jak nie "termikiem"? Popatrz na charakterystykę czasowo- prądową "eski". Wyraźnie widać człon przeciążeniowy o charakterystyce "termika" i człon zwarciowy.
Pozdrawiam.
Kolega HeSz ma tutaj rację. Na rozwinięcie zasługuje jeszcze element nazwany "człon zwarciowy".
Jest to nic innego jak elektromagnes pociągający rygiel blokujący klawisz załączenia "eska".
Podobnie działa element termobimetaliczny.
Przez cewkę elektromagnesu może popłynąć prąd nawet kilkukrotnie większy od znamionowego (charakterystyczne dla rozruchu np. dużych silników klatkowych). Nie oznacza to, że ten prąd ma być wyłączony, nie ma on charakteru ciągłego, ale jest dozwolony do pewnej granicy.
Również krótkotrwałe przeciążenie nie musi być od razu wyłączane (charakterystyczne dla transformatorów). Jeśli przeciążenie zawiera się w granicach do 0.9 czy 1,49 prądu znamionowego to czas nagrzewania bimetalu może potrwać 0,5 1 i 2 godziny. Po tym czasie dopiero może nastąpić wyłączenie.