Witam. Mam problem. Próbuję naprawić pralkę babci. Powiedziała że nie grzeje wody, więc w odruchu kupiłem nową grzałkę, wymieniłem i dalej to samo. Po przemyśleniach wziąłem miernik i zacząłem działać. grzałka i stara i nowa po 29Ω, zabezpieczenie przed przegrzaniem sprawdzałem w gorącej wodzie i wyłącza przy około 90-95 stopniach, poniżej ma normalnie przejście. Sprawdzałem miernikiem czy dochodzi prąd do grzałki i z tym jest właśnie różnie. przeważnie nie ma ale jeśli jest to tylko przez chwilę dopóki nie nagrzeje wody do ledwie letniej (około 25 stopni, nie więcej) i wtedy przestaje na włączonym programie 95 stopni. Czy to może być termostat????
Jak to sprawdzić????Czy może być coś innego?????I pytanie z innej beczki-Co to jest hydrostat i jak to może wyglądać i i za co wogóle odpowiada. Mogę dodać ze pralka nie jest na elektronice bo zauważyłem że nie jest popularna a babcia dostała ją z austrii.
Jak to sprawdzić????Czy może być coś innego?????I pytanie z innej beczki-Co to jest hydrostat i jak to może wyglądać i i za co wogóle odpowiada. Mogę dodać ze pralka nie jest na elektronice bo zauważyłem że nie jest popularna a babcia dostała ją z austrii.