hej mam dziwny problem z odpaleniem auta. Otóż przekręcam kluczyk pojawiają się diodki na wyświetlaczu słychać cicho pompkę od benzyny po chwili się wyłącza więc przekręcam kluczyk i odpalam auto odpala ma gdzieś 1200obrotów i po chwili obroty maleja tak jakby chciało zgasnąć czasem gaśnie a czasem nie gaśnie po chwili znów wchodzi na obroty i stabilizuje je na 900 obrotów. Problem nie występuje gdy dodam gazu przy odpalaniu. Co to może być jest to silnik 1.4 benzyna rocznik 99 wersja w168. Jeśli auto jest rozgrzane i odpalam je ponownie to tych falujących obrotów nie ma natomiast gdy zrobi się zimny falujące obroty są.
załączam filmik nagrany z odpalania auta
http://www.wrzuta.pl/film/jjuLr8Nhaa/20080915
Czasem słychać podczas odpalania że auto klekocze przez chwilę ale udało mi się ustalić że to będzie wina popychaczy hydraulicznych zaworów (szklanki) olej zmieniony na castron 10W40
Byłem u jednego mechanika auto zostało na noc stwierdził że to pewnie łancuch albo napinacz.
Pojechałem do stacji diagnostycznej na komputer mechanik zrobił test silnika sprawdził błedy ale nie było tam nic związanego z łancuchem rozrządu
załączam filmik nagrany z odpalania auta
http://www.wrzuta.pl/film/jjuLr8Nhaa/20080915
Czasem słychać podczas odpalania że auto klekocze przez chwilę ale udało mi się ustalić że to będzie wina popychaczy hydraulicznych zaworów (szklanki) olej zmieniony na castron 10W40
Byłem u jednego mechanika auto zostało na noc stwierdził że to pewnie łancuch albo napinacz.
Pojechałem do stacji diagnostycznej na komputer mechanik zrobił test silnika sprawdził błedy ale nie było tam nic związanego z łancuchem rozrządu