Witam ,
chciałbym od razu powiedzieć , że jestem początkujący więc proszę o wyrozumiałość.
Tworzę sobie pewne urządzenie , gdzie wykorzystuje 3 silniki krokowe. Ma być sterowane przez port LPT. Problem pojawia się, gdyż do LPT można podłączyć tylko 2 silniki. Sprawę większej ilości można rozwiązać przy użyciu mikrokontrolera. Jednak nigdy nie miałem styczności z mk. więc się chcę użyję je w ostateczności.
Wymyśliłem natomiast - chyba nie zbyt profesjonalny
- sposób jak wysterować 3 sil. krokowe przez LPT. Jako wzmacniacz chciał bym użyć scalaka ULN 2003.
Stworzyłem nie do końca poprawy schemat (aby był troszkę bardziej czytelny) i bardzo proszę o powiedzenie mi czy takie coś zdało by egzamin (pomijając fakt bezpieczeństwa portu LPT (przy np. zwarciu)) :
Tak , wiem... okropnie wygląda ... Z założenia chodziło mi o to, że do wszystkich 3 ULN'ów podpinam 4 kabelki dla sterowania. Źródłem zasilania nie jest zewnętrzny zasilacz a sam port LPT na którym jest 5V (chyba). Ma on obsługiwać ULN i silnik, ponieważ są też silniki 5-voltowe. Steruje teraz pinami 5,6,7 - jeśli 5 jest włączony to ULN 1 dostaje prąd i działa silnik nr.1 jeśli 6 to silnik 2 jeśli 7 to silnik nr. 3
Tak jest przynajmniej w teorii - a jak to by było w praktyce ? Czy natężenie z portu wystarczy dla ULN'a i Silnika ? A także czy przypadkiem silniki 5V potrzebują w ogóle ULN'a i czy bez tego nie zadziałają (bo wtedy pracowały by wszystkie 3 naraz...)
Proszę o odpowiedz i wyrozumiałość
chciałbym od razu powiedzieć , że jestem początkujący więc proszę o wyrozumiałość.
Tworzę sobie pewne urządzenie , gdzie wykorzystuje 3 silniki krokowe. Ma być sterowane przez port LPT. Problem pojawia się, gdyż do LPT można podłączyć tylko 2 silniki. Sprawę większej ilości można rozwiązać przy użyciu mikrokontrolera. Jednak nigdy nie miałem styczności z mk. więc się chcę użyję je w ostateczności.
Wymyśliłem natomiast - chyba nie zbyt profesjonalny
Stworzyłem nie do końca poprawy schemat (aby był troszkę bardziej czytelny) i bardzo proszę o powiedzenie mi czy takie coś zdało by egzamin (pomijając fakt bezpieczeństwa portu LPT (przy np. zwarciu)) :
Tak , wiem... okropnie wygląda ... Z założenia chodziło mi o to, że do wszystkich 3 ULN'ów podpinam 4 kabelki dla sterowania. Źródłem zasilania nie jest zewnętrzny zasilacz a sam port LPT na którym jest 5V (chyba). Ma on obsługiwać ULN i silnik, ponieważ są też silniki 5-voltowe. Steruje teraz pinami 5,6,7 - jeśli 5 jest włączony to ULN 1 dostaje prąd i działa silnik nr.1 jeśli 6 to silnik 2 jeśli 7 to silnik nr. 3
Tak jest przynajmniej w teorii - a jak to by było w praktyce ? Czy natężenie z portu wystarczy dla ULN'a i Silnika ? A także czy przypadkiem silniki 5V potrzebują w ogóle ULN'a i czy bez tego nie zadziałają (bo wtedy pracowały by wszystkie 3 naraz...)
Proszę o odpowiedz i wyrozumiałość