Witam.
lukaszpl1900 napisał: Jeśli chodzi o naczynie zbiorcze, to jest (takie czerwone - widoczne na trzecim zdjęciu w dolnym prawym rogu). Tzn. według mojej małej wiedzy to zbiornik wyrównawczy - to jest to samo?
Te zdjęcia są bardzo ciemne, i mało z nich widać. Teraz dokładnie się przyjrzałem, i to w prawym dolnym rogu wygląda na naczynie przeponowe. Na nim jest wentyl, jak w kole samochodowym. Tam powinno być napompowane odpowiednie ciśnienie powietrza (w zależności od wysokości instalacji CO). Jeśli nie było sprawdzane 5 lat, to prawie na pewno tam już powietrza nie ma, a to prowadzi do zapowietrzania się instalacji CO, uszkadzania odpowietrzników automatycznych, i wielu innych problemów. Podaj jaką masz wysokość od poziomu naczynia przeponowego do najwyższych części instalacji CO, a napiszę ci jakie powinno być ciśnienie powietrza w naczyniu, i jak to sprawdzić i dopompować (nie wystarczy tylko do wentyla podłączyć pompkę, zmierzyć ciśnienie i ewentualnie dopompować, trzeba jeszcze wcześniej pozbyć się ciśnienia ze strony wodnej naczynia, i umożliwić wypływ wody z naczynia podczas pompowania). Daj jeszcze zdjęcie kotła wraz z osprzętem dookoła niego (naczynie przeponowe, zawory), to ułatwi napisanie procedury pompowania naczynia.
Ponadto jeśli to pracuje już tyle czasu, to wypadało by też sprawdzić filtry.
Skoro masz grzejniki podłączone równolegle do kotła oprócz ogrzewania podłogowego, to nie trzeba sprzęgła hydraulicznego czy bajpasu przed układem mieszającym podłogówki. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy że te kolektory podłogówki i ten zawór termostatyczny z kapilarą są źle zmontowane. Polecam schemat układu mieszającego, który umieściłem w poprzednim moim poście. Jest to stary i sprawdzony układ, i świetnie się sprawdza.
lukaszpl1900 napisał: Rozumiem, że to coś na druciku (kapilara?) co jest na kolektorze powrotu powinienem zamocować na kolektorze zasilającym, czyli górnym?
Tak, to coś na druciku, to kapilara. Jednakże przeniesienie kapilary na kolektor górny przy takim podłączeniu podłogówki jak u ciebie nic nie poprawi, a wręcz będzie jeszcze gorzej, bo kapilara będzie od razu podgrzewana gorącą wodą z kotła, co będzie powodowało zamykanie zaworu termostatycznego, i podłogówka nie będzie grzała wcale. Bez przeróbki układu podłogowego nie da się tego poprawić. Musisz dać pompę, i zrealizować układ mieszający.
Są jeszcze na rynku układy mieszające do podłogówek z pompą
pomiędzy kolektorami. Tych układów nie polecam, gdyż stwarzają wiele problemów, zwłaszcza gdy temperatura wody z kotła jest za niska (woda jest ganiana po krótkim obiegu
pomiędzy kotłem a układem podłogowym (zawór termostatyczny całkowicie otwarty, a pompa kotła i układu mieszającego pracują w szereg) i w efekcie nie grzeją ani grzejniki, ani podłoga, i nie ma odbioru ciepła z kotła). Te układy sprawdzają się tylko w instalacjach z kotłem pracującym na wysokich parametrach (z wysoką temperaturą). Wiem bo już kilka razy ten problem z takimi układami (pompa po między kolektorami) gryzłem.
krzysio_sr napisał: Stąd pewnie u Ciebie ten czujnik na powrocie (komuś się w głowie powywracało).
U Ciebie naliczyłem osiem pętli - to nigdy nie będzie "chodzić" prawidłowo.
Jedyną radą jest przerobienie tego układu , na układ z mieszaczem (obojętnie jakim) i pompą (tylko do podłogówki).
Tylko mała uwaga - zanim zrobisz (sam) zapytaj , bo potem znowu będzie zdziwienie że to nie działa.
Jeżeli to będzie robił "fachowiec" to go sprawdź. (najlepiej u znajomych , jeżeli będą wątpliwości co do jego kwalifikacji to mu podziękuj).
Bo z tego co widać , to coraz więcej "oszołomów" udaje że się zna.
W pełni się zgadzam, i też polecam wziąć fachowców sprawdzonych.
lukaszpl1900 napisał: A czy przerobienie tej instalacji zajmie dużo czasu i pochłonie sporo kasy? Nie wiem czy czekać czy teraz się tym zająć.
Dobry fachowiec prawidłowo przerobi to za jedno popołudnie.
Można to przerabiać i w trakcie sezonu grzewczego. Ponadto widać na zdjęciach że przed kolektorami są zawory odcinające, i można przerabiać podłogówkę bez wyłączania ogrzewania CO na grzejniki.
Koszty materiałów to pompa (od 150 do nawet 500 PLN w zależności od jakości i marki), bajpas (zawór różnicowy około 150-200 PLN), kilka kształtek za kilkanaście PLN, i zarobek "fachowca".
Pozdrawiam.