Wszelkie przestrajania zaczyna się od ustalenia zakresu strojenia heterodyny. Póki tego nie zrobisz zapomnij o prawidłowym przestrojeniu i zestrojeniu obwodów wejściowych i wzmacniacza w.cz. Bez pomiaru częstotliwości heterodyny ciągle poruszasz się po omacku. Nie masz pewności, że heterodyna została ustawiona o +10,7MHz względem odbieranej częstotliwości co ma gwarantować prawidłowe działanie układu ARCZ. Bardzo dobrze sprawuje się w układzie pomiarowym świetny preskaler LB3500, który na UKF-ie 87,5Mhz - 108MHz ma kosmiczną czułość. Niech się tutaj schowają jakieś szybsze preskalery z gatunku U664B, które swoją czułość osiągają powyżej 400MHz a jak już coś łapią w paśmie 87,5 - 108MHz to robią przeważnie z tego powielenie i głupoty wskazują. Metody zapinania cewki pomiarowej na końcu sondy marnie wypadają. Najlepiej wypada wyniesienie preskalera poza miernik częstotliwości na przewodzie (przewodem płynie już podzielona /8 czestotliwość), a cewkę pomiarową dopiąć do samych nóżek preskalera. U mnie było to 9zw srebrzanki 0,8mm na średnicy 5mm - tak, że można to było nasadzić na typowy korpus plastikowy cewki. Do tego dobrałem równoległą pojemność coś w okolicy 6p8 co dawało wraz z pojemnością wejściową preskalera rezonans w okolicach 100MHz i tam też miała powalającą czułość.
Przy takich wytycznych preskaler LB3500 łapie stabilnie heterodynę nawet już z kilku centymetrów (mocne heterodyny z głowic Diory GFE-110, 112, 105) - co jest ważne aby nie rozstrajać przy pomiarze heterodyny. Czasami pomaga dodatkowo połączenie ze sobą masy głowicy z masą preskalera.
Oryginalna głowica bardzo ładnie się przestraja na górny UKF i jest głupotą eliminować ją. Nie pamiętam jakie tam rdzenie ferrytowe były użyte w cewkach głowicy. W starych głowicach były U31, które przy 100MHz mają znacznie większe straty niż rdzenie z materiału U11. Widać to wyraźnie jak w miejsce U31 wkręci się U11 (używane w głowicach GFE-110, 111, 112, 105) przez osiągnięcie wyższych amplitud w.cz. na obwodach rezonansowych. Jak polegniesz to uderz do mnie na maila to coś pokombinujemy

BF215 jest w sumie cienkim tranzystorem do heterodyny. Już lepszym był BF214 mając przy tych częstotliwościach większe wmocnienie. Polecam zdecydowanie BF240. Uwaga na rodzinę CBF240 sprzedawane jako BF240, niby wzmocnienie mają niezłe (we wzmacniaczu w.cz. kopa niezłego mają) ale w heterodynach generują na nośnej fali jakiś dziwny szumek (słyszany na bardzo nisko szumiących demodulatorach TDA1576) - coś nie tak tam jest ze strukturą krzemową (jej czystością?). Bardzo dobrze sprawują się te z poczciwej polskiej CEMI i Philips - malowane na srebrno.