servzue napisał: Nie wiem czy dobrze zrobiłem,ale nałozyłem koniec strzykawki na wlot idelikatnie dmuchnąłem ,widać że atrament wyleciał z dyszy
Ja również nie wiem, czy dobrze zrobiłeś

. Ale na moje oko to mogłeś właśnie dobić drukarke

. Mówię jak najbardziej poważnie. Konstrukcja Epsona jest taka, że niestety głowica jest montowana na stałe, a tusz jest doprowadzany do głowicy z "oddzielnego" pojemnika. Dlatego po tym mogło dojść do zapowietrzenia się przewodów, a co za tym idzie mogło to doprowadzić do zaschnięcia resztek atramentu. Obym się mylił, ale jeśli mam racje to ciężko będzie Ci reanimować tą drukarkę.
Jednak z drugiej strony można także wnioskować z objawów, które wcześniej opisałeś, że drukarka albo wcześniej miała zatkane dysze albo zabrakło po prostu atramentu

(ale to na pewno sprawwdziłeś).
Oficjalne stanowisko epsona w przypadku zatkanej głowicy to wymiama. Takie rozwiąznie niestety kosztuje prawie tyle co nowa drukarka. Jednak istnieją rozwiązania nie firmowane przez epsona (alternatywne), które działają. Poszukaj po sklepach specjalnych pojemników do epsona z płynem (zamaisat atramentu) do czyszczenia głowic. Jest to sprzedawane tak jak atramenty - dobierane do konkretnego modelu drukarki. Po załadowaniu takiego płynu puszczasz kilka lub kilkanaście wydruków (w zależności od stopnia zapchania dysz) i istnieje duże prawdopodobieństwo, że glowica zostanie reanimowana.
Jakbyś miał trudności w znalezieniu takiego pojemnika do swojego modelu to można to kupić także w buteleczkach (chyba po 500ml). Zasada postępowania jest podobna tylko płyn ten należy wstrzyknąć najlepiej do pustego pojemnika po atramencie.