Nie ma żadnych problemów. 5 [A] to jeszcze nie jest wielki prąd. Nie chcesz stabilizatora scalonego to tradycyjnie na tranzystorach. Ani jednego układu scalonego nie potrzeba. Musisz się jednak liczyć z tym, że jego parametry dynamiczne, nie będą rewelacyjne. Układ darlingtona i "wzmacniacz błędu". Można dorzucić zabezpieczenie nadprądowe ale będzie to komplikacja układu i jego działanie zostanie okupione jego komplikacją. Ja bym jednak, aż tak nie kombinował bo po co robić coś co jest scalone, a dołożenie tranzystora regulacyjnego to mały zabieg układowy. Nie sądzę, aby to miało służyć poznaniu zasady działania stabilizacji napięcia, bo do takiego poznania nie trzeba by było aż 5 A. Zastanów się jednak czy nie wyważasz otwartych drzwi. Czy ten układ ma mieć jakieś szczególne wymagania - techniczne, ekonomiczne, szkolne etc ?
<Elektrit> ma rację i ja się z nim w tej materii zgadzam. Nie ma prostych i porządnych jednocześnie rozwiązań - coś za coś. A 733 (no plus jednak Darlington - ta β; dyskretny czy scalony, względnie inne układy NPN - PNP) wystarczy.