Czesc.
Panowie normalnie nie siedze w temacie klimatyzacji itp. wiec wybaczcie.
Postaram sie opisac jak najlepiej.
Mamy male urzadzenia klimatyzacyjne na R134a
Sprawdzamy cisnienie gazu w stanie spoczynku (czy to w ogole daje obraz poprawnej zawartosci?) - wynosi 3 bary. (dodam ze inne urzadzenia z cisnieniem nawet 2.6 bar pracuja poprawnie)
Zalaczamy urzadzenie, kompresor startuje zaczyna powoli pompowac, cisnienie wzrasta - po osiagnieciu 12 barow "mikropressostat"/"HPC switch" zalacza wentylator, w tym momencie cisnienie powinno spasc powoli do okolo 8 barow i maszynka powinna smigac dzieje sie jednak inaczej.
Cisnienie spada troche szybciej niz zawsze i leci ponizej 8 barow, jak mija 7 barow to "Mikropressostat" znowu wylacza wentylator, potem cisnienie wzrasta - jak osiagnie 12 barow presostat znowu zalaczy wentylator, ale ono znowu spadnie za nisko i znowu go wylaczy i tak do zasr*nej smierci.
(zaznacze, ze momenty zalaczenia/wylaczenia pressostatu sa prawidlowe)
W takim trybie powietrze schladzane osiaga 14 stopni a powinno 7.
Mamy dostep do wszystkich czesci zamiennych z rozbiorki tych urzadzen i reszta podzespolow jest na bank w porzadku (nie wymieniamy tylko kompresorow, ale jakby byl lipny to by chyba do tych 12 bar nie napompowal) - dzieje sie tak z calkiem duza iloscia urzadzen.
Co to moze byc?
Panowie normalnie nie siedze w temacie klimatyzacji itp. wiec wybaczcie.
Postaram sie opisac jak najlepiej.
Mamy male urzadzenia klimatyzacyjne na R134a
Sprawdzamy cisnienie gazu w stanie spoczynku (czy to w ogole daje obraz poprawnej zawartosci?) - wynosi 3 bary. (dodam ze inne urzadzenia z cisnieniem nawet 2.6 bar pracuja poprawnie)
Zalaczamy urzadzenie, kompresor startuje zaczyna powoli pompowac, cisnienie wzrasta - po osiagnieciu 12 barow "mikropressostat"/"HPC switch" zalacza wentylator, w tym momencie cisnienie powinno spasc powoli do okolo 8 barow i maszynka powinna smigac dzieje sie jednak inaczej.
Cisnienie spada troche szybciej niz zawsze i leci ponizej 8 barow, jak mija 7 barow to "Mikropressostat" znowu wylacza wentylator, potem cisnienie wzrasta - jak osiagnie 12 barow presostat znowu zalaczy wentylator, ale ono znowu spadnie za nisko i znowu go wylaczy i tak do zasr*nej smierci.
(zaznacze, ze momenty zalaczenia/wylaczenia pressostatu sa prawidlowe)
W takim trybie powietrze schladzane osiaga 14 stopni a powinno 7.
Mamy dostep do wszystkich czesci zamiennych z rozbiorki tych urzadzen i reszta podzespolow jest na bank w porzadku (nie wymieniamy tylko kompresorow, ale jakby byl lipny to by chyba do tych 12 bar nie napompowal) - dzieje sie tak z calkiem duza iloscia urzadzen.
Co to moze byc?