Palnik ksenonowy to nie jakaś żarówa żeby "ciągnąć prąd" jak jakiś palnik halogenowy (nota bene halogen może mieć swiatłość porównywalną do xenona, ale jego sprawność (duuużo energii idzie w podzczerwień) i bezwładność nie da efektu stroboskopowego, poza tym to inna długość fali .... czyli jak to mówią telewizorki "nie ta temperatura światła"). W ksenonie impulsowym gra role energia wydzielona w Dżulach/sekunde i każde przekroczenie ze strony czasu w ilości dostarczonej energii wprost proporcjonalnie skraca żywot takiego palnika - konstrukcyjnie nie jest on przystosowany do oddawania mocy ciągłej. Jeżeli chodzi o świecenie "ciągłe" palnika ksenonowego to chyba szanowny kolega noaoglądał się samochodów z takimi reflektorami (bez obrazy), zaręczam że w profesjonalnych urządzeniach dyskotekowych i studiach TV takie rozwiązania już dawno były stosowane i fakt że zeszły już do motoryzacji (niestety szkopuł tkwi w tym że faktycznie to nie taki sam palnik, bo jest specjalnej konstrukcji - inna bańka, szkło kwarcowe, nie posiada elektrody wyzwalającej - czyli pracuje jak zwykła świetlówka (ale z zimnymi elektrodami), a zasilacz jest impulsowy w.n.) . Na zakończenie dodam że toto też się psuje (ze względu na WN !!!) wchodzi powietrze z wilgocią w końcu i zasilacz szlag trafia jak powielacze TPN w starym TV Neptun

, te banie też się nieżle hajcują (mają własny układ chłodzenia na FAN-nie) - najwiekszego spota xenon jakiego robiłem to 1,5 kW. Zasilacz do niego to "plastikowe pudełko" z czterema kabelkami zalane żywicą etc. na amen. Myślę że temat trochę sprowadziłem na ziemię.