a jeżeli nie to najlepiej przeciągnij pasek klinowy ze skrzyni biegów i załóż alternator. Najlepsze są z japońskich samochodów. Mają wbudowany regulator, tanio idzie dostać na jakimś złomie często odstawiają ludzie jakieś stare subaru mitsubishi, alternator jest malutki i idealnie pasuje pod bakiem.
Mój kumpel zrobił w ten sposób i nie narzeka, cześniej miał z Fiata 125p, ale nie zdało egzaminu, a ten miodzio.
Witam.Fabryczne rozwiązanie sposobu napędu prądnicy w Junaku było rodem z Piekła.Na początku lat 70-siątych jeżdziłem takim motorem.Bez przerwy do komory w której była prądnica przedostawał się olej,prądnica niezależnie od tego jak była zamocowana bez przerwy się luzowała,same kłopoty z nią były.Przez okres 2 lat jakie jeżdziłem tym Junakiem kupiłem
3 prądnice.Sprzedałem go ,kupiłem MZ 250 TROPHY.Wtedy dopiero zobaczyłem jaka może być różnica w niezawodności NRD to w końcu też
były Niemcy. Pozdrawiam.Andrzej.