Mam expres Via Veneto de lux, przeleżał z rok bez używania. Odpaliłem go i nie leci woda. Jak odkręcę zawór to leci para, ale do pewnego momentu. Tak jakby trochę wody się dostaje. Wymyśliłem dwa powody, coś zatkane lub pompka nie działa. Rozkręciłem go więc w szczególe.
1.Zacząłem od pompki i rozłączyłem ją od reszty czyli przewód na wejściu pompki zanurzyłem w wodzie, a na wyjściu zostawiłem wolny, czyli odłączony od reszty. W moim mniemaniu powinna woda polecieć. Okazało się że nie leci. Więc rozmontowałem pompkę na części pierwsze no i jedynie czego nie potrafiłem wymontować w niej, to taki plastikowy element, chyba, wkręcony w gwint. Po ponownym skręceniu znowu nic.
2. Z ciekawości rozkręciłem bojlerek. Trochę skamieniały, ale, wg mnie, w normie. Po rozłączeniu przewodów wodnych, okazało się, że przelot jest, więc tu, chyba, wszystko gra.
3. No i może ktoś wie, po co ten trójnik łączący zbiornik wody, bojler i wyście pary. Rozumiem połączenie bojlera z końcówką do pary, ale po co te połączenie ze zbiornikiem, a pośrednio z pompką? Może ktoś umnie mi wytłumaczyć mechanizm działania tego czegoś, ponieważ wnerwia mnie coś czego nie rozumiem, a jak nie rozumiem, to oczywiste, że nie potrafię naprawić.
1.Zacząłem od pompki i rozłączyłem ją od reszty czyli przewód na wejściu pompki zanurzyłem w wodzie, a na wyjściu zostawiłem wolny, czyli odłączony od reszty. W moim mniemaniu powinna woda polecieć. Okazało się że nie leci. Więc rozmontowałem pompkę na części pierwsze no i jedynie czego nie potrafiłem wymontować w niej, to taki plastikowy element, chyba, wkręcony w gwint. Po ponownym skręceniu znowu nic.
2. Z ciekawości rozkręciłem bojlerek. Trochę skamieniały, ale, wg mnie, w normie. Po rozłączeniu przewodów wodnych, okazało się, że przelot jest, więc tu, chyba, wszystko gra.
3. No i może ktoś wie, po co ten trójnik łączący zbiornik wody, bojler i wyście pary. Rozumiem połączenie bojlera z końcówką do pary, ale po co te połączenie ze zbiornikiem, a pośrednio z pompką? Może ktoś umnie mi wytłumaczyć mechanizm działania tego czegoś, ponieważ wnerwia mnie coś czego nie rozumiem, a jak nie rozumiem, to oczywiste, że nie potrafię naprawić.