Witam! Sprawa dotyczy Poloneza Caro 1,5 GLE, rok produkcji 1994, hamulce starszego typu. Ostatnio skończyły mi się klocki na prawym przodzie tak, że tego wewnętrznego zostało tyle co nic a zewnętrznego nie znalazłem wcale (hamulec złapał skutecznie blokując koło). Kiedy hamulec odpuścił udało mi się jakoś dojechać do domu po woli i używając tylko hamulca ręcznego. Wymieniłem dziś tarczę i klocki na prawym przodzie, wyciągnąłem tłoczek z zacisku i zmieniłem uszczelki. Tutaj wszystko poszło gładko (to to felerne koło). Zabrałem się więc za lewy przód. Wyciągnąłem tłoczek z zacisku, zmieniłem uszczelki gumowe ale z włożeniem tłoczka miałem problem. Pompa ciągle podaje płyn na to koło. Przybywa go dość szybko. Odkręciłem metalowy przewód od pompy idący do prawego przedniego koła i sączył się stamtąd płyn. Poluzowywałem cięgno hamulca ale bez zmian- ciągle tłoczy płyn. Gdy w zbiorniczku znajduje się minimalna ilość płynu da się wcisnąć tłoczek, przy czym płyn w zbiorniczku bulgocze. Dodam tylko że samochód przy hamowaniu strasznie ściągał w lewo i ogólnie słabe miał te hamulce. Czy to koniec pompy hamulcowej?