Otóż problem jest taki. Pewnego razu sobie odkurzałem mojego Puga i się zaświeciła kontrolka airbag a na środku napis "Airbag defective". Pojechałem do mechaniora co ma kompa (ale nie takiego jak w serwisach) i pokazało mu, że wystąpił problem z zapłonem lewej poduszki nadokiennej. Próbował wykasować po kilka razy - nic nie dało. Mówie trudno, narazie pojeżdże jeszcze, bo gość nie miał czasu na szukanie gdzie to jest. Wróciłem do domu, postawiłem go na noc pod chmurką (a to było jeszcze jak było zimno para miesięcy temu) i po nocy kontrolka sama zgasła. Ale powróciła tydzień temu jak był na likwidacji paru rys u lakiernika. Nie wiem, może coś grzebali, wsiadali i którąś kostkę dotknęli co leci do poduszki w siedzieniu? Dodam, że ma 8 poduszek. A te kostki już odczepiałem, ruszałem na boki, pod obydwoma siedzeniami - nic (oczywisciś aku odczepiony) narazie nic nie doginałem ani nie używałem nic typu WD. Może jakieś sugestie?? A może to rzeczywiście ta kurtyna?