witam!
Laptop jakiś miesiąc temu nie chciał się uruchomić, pomógł "twardy" restart i wszystko było ok aż do teraz, komputer wyłącza się po ok 15 minutach pracy, następne uruchomienie możliwe jest dopiero po odczekaniu kilku minut i trwa już krócej. Komputer włącza się dopiero po kilku wciśnięciach przycisku zasilania, czasem włączy się działa kilkadziesiąt minut, ale nie działa klawiatura i touchpad a działa myszka podpięta na USB, wówczas komputer się nie wyłącza nawet po kliknięciu "zamknij", komputer zawiesza się na ekranie " zamykanie systemu Windows", komputer wyłącza się również gdy uruchomiony jest na systemie Linux Ubuntu. rozebrany i przeczyszczony, radiator czysty, kanały wentylacyjne czyste, nie pomaga dodatkowe chłodzenie, temperatura procesora skacze od 48 do 55'C. nie widziałem, żadnych napuchniętych kondensatorów na płycie głównej.Jutro kupie i nałoże nową pastę na procesor ale wątpię, żeby to coś pomogło. Ktoś się może domyśla co może być przyczyną?
Laptop jakiś miesiąc temu nie chciał się uruchomić, pomógł "twardy" restart i wszystko było ok aż do teraz, komputer wyłącza się po ok 15 minutach pracy, następne uruchomienie możliwe jest dopiero po odczekaniu kilku minut i trwa już krócej. Komputer włącza się dopiero po kilku wciśnięciach przycisku zasilania, czasem włączy się działa kilkadziesiąt minut, ale nie działa klawiatura i touchpad a działa myszka podpięta na USB, wówczas komputer się nie wyłącza nawet po kliknięciu "zamknij", komputer zawiesza się na ekranie " zamykanie systemu Windows", komputer wyłącza się również gdy uruchomiony jest na systemie Linux Ubuntu. rozebrany i przeczyszczony, radiator czysty, kanały wentylacyjne czyste, nie pomaga dodatkowe chłodzenie, temperatura procesora skacze od 48 do 55'C. nie widziałem, żadnych napuchniętych kondensatorów na płycie głównej.Jutro kupie i nałoże nową pastę na procesor ale wątpię, żeby to coś pomogło. Ktoś się może domyśla co może być przyczyną?