Witam mam dość dziwny problem, mianowicie koputer mojego Ojca resetowal sie i niechcial sie wlaczyc az do odlaczenia glownego zasilania. Wiec wzialem sie za wymiane sprzetu sadzac iz procesor sie przegrzewa (po wlaczeniu 70-80 stopni). Wymieniłem na athlona 2 245 2,9 GHz i plyte glowna asrock n61p-s (z zintegrowana karta grafiki poco ojcu lepsza gra tylko w domino na kurniku
) dotego zasilacz logik 500 i dysk segate na sata 500 Gb kosc ram 1 Gb goodram Wczesniej miał celerona D 2,8 GHz i płyte której nazwy nie moge sobie przypomniec dsyk WD 160 Gh karte grafiki radeon 9600 kosc ram 1 Gb kingstone (533). Teraz po wymianie praktycznie każdej rzeczy na nową (prócz obudowy) problem nie znikł! Komp nadal sie resetuje czasami wyskakuje blue screen. Juz nie wiem co mam robic
Czy to moze tkwic w obudowie??