Witam.
Mam nastepujacy problem. Mam 2 silowniki od 2 ramion podnosnika tamboru. Ramiona sa ustawione po obu bokach. Waga tamboru to zazwyczaj okolice 500-1000kg. Bardzo wazna jest rowna predkosc tych sillownikow przy podnoszeniu takiej wagi. Czy lepsze bedzie polaczenie szeregowe czy rownolegle silownikow do jednego elektrozaworu?
Do tej pory laczylem pary silownikow rownolegle do jednego elektrozaworu, tj z wyjscia el. A do wejsc silownikow A i podobnie we/wy B. Do ustalania predkosci stosowalem zawory zwrotno-dlawiace umieszczone przy silownikach, tj metoda sterowania predkosci przy wypuscie powietrza. Dla 2 silownikow to jest az 4 takie zawory (2 pary)
Minusem rownoleglego polaczenia jest to ze trzeba dokladnie wyregulowac z obu stron zawory dlawiace. Zastanawia mnie czy nie polaczyc szeregowo silownikow i regulowac tylko dwoma zaworami na calosc? Intuicyjnie mysle ze sytuacja jest podobna jak w ukladach elektronicznych, Ten sam prad/przeplyw plynie przez oba rezystory o rownych opornosciach a wiec i na obu wystapi taki sam spadek napiecia/cisnienie.
Polaczylem silowniki szeregowo i zonk. silownik blizszy wyjscia elektrozaworu wysuwal sie znacznie szybciej niz ten drugi. Jak to mozliwe. Bo chyba zglupialem juz i nie wiem w takim razie od czego zalezy predkosc silownika od przeplywu czy od cisnienia.
Silowniki sa duze srednica 12cm na wysuw 25cm, elektrozawor z wyjsciami 1/4 cala, przewod fi 10x8 o dlugosciach do pierwszego silownika okolo 2m a do drugiego okolo 6m. Ta roznica chyba nie robi az tak duzego spadku cisnienia?
W czym problem?
Mam nastepujacy problem. Mam 2 silowniki od 2 ramion podnosnika tamboru. Ramiona sa ustawione po obu bokach. Waga tamboru to zazwyczaj okolice 500-1000kg. Bardzo wazna jest rowna predkosc tych sillownikow przy podnoszeniu takiej wagi. Czy lepsze bedzie polaczenie szeregowe czy rownolegle silownikow do jednego elektrozaworu?
Do tej pory laczylem pary silownikow rownolegle do jednego elektrozaworu, tj z wyjscia el. A do wejsc silownikow A i podobnie we/wy B. Do ustalania predkosci stosowalem zawory zwrotno-dlawiace umieszczone przy silownikach, tj metoda sterowania predkosci przy wypuscie powietrza. Dla 2 silownikow to jest az 4 takie zawory (2 pary)
Minusem rownoleglego polaczenia jest to ze trzeba dokladnie wyregulowac z obu stron zawory dlawiace. Zastanawia mnie czy nie polaczyc szeregowo silownikow i regulowac tylko dwoma zaworami na calosc? Intuicyjnie mysle ze sytuacja jest podobna jak w ukladach elektronicznych, Ten sam prad/przeplyw plynie przez oba rezystory o rownych opornosciach a wiec i na obu wystapi taki sam spadek napiecia/cisnienie.
Polaczylem silowniki szeregowo i zonk. silownik blizszy wyjscia elektrozaworu wysuwal sie znacznie szybciej niz ten drugi. Jak to mozliwe. Bo chyba zglupialem juz i nie wiem w takim razie od czego zalezy predkosc silownika od przeplywu czy od cisnienia.
Silowniki sa duze srednica 12cm na wysuw 25cm, elektrozawor z wyjsciami 1/4 cala, przewod fi 10x8 o dlugosciach do pierwszego silownika okolo 2m a do drugiego okolo 6m. Ta roznica chyba nie robi az tak duzego spadku cisnienia?
W czym problem?