Witam, Mam problem (chyba) z zasilaczem. Otóż wymieniałem w kompie bebechy i zostawiłem stary zasilacz. I problem jest taki, że zauważyłem spadek wydajności po jakimś czasie, nie wiem dokładnie kiedy, ale zaniepokoiło mnie to. Poczyściłem dyski itd itd. To nic nie dało więc sprawdziłem co się z samym kompem i tak: Sprawdziłem napięcia (AIDA32) i wyszło, że linie -12V i -5V mają spadki napięcia z tym, ze -12 dość znaczny, bo spada do 3,11V. Ta druga linia do 4,10V.
Oprócz tego mostek północny mocno się grzeje ale nie wiem czy ma to związek z problemem napięcia.
płyta główna: AM2NFG6-VSTA
ram: Goodram 1GB, 667 (mam także Goodram 512MB, 553 ale wyciąnąłem podczas testów)
grafika: Radeon X550
Wydaje mi się, że po włożeniu tej grafiki właśnie coś się zaczęło dziać, ale nie mam pewności. Wcześniej używałem przez jakiś czas zintegrowanej grafiki.
Macie jakieś rady co z tym fantem zrobić? Za słaby zasilacz czy jakiś problem z płytą główną?
Oprócz tego mostek północny mocno się grzeje ale nie wiem czy ma to związek z problemem napięcia.
płyta główna: AM2NFG6-VSTA
ram: Goodram 1GB, 667 (mam także Goodram 512MB, 553 ale wyciąnąłem podczas testów)
grafika: Radeon X550
Wydaje mi się, że po włożeniu tej grafiki właśnie coś się zaczęło dziać, ale nie mam pewności. Wcześniej używałem przez jakiś czas zintegrowanej grafiki.
Macie jakieś rady co z tym fantem zrobić? Za słaby zasilacz czy jakiś problem z płytą główną?