ja mam podobny problem i choc temat byl juz poruszony bardzo dawno to moze jeszcze ktos tu kompetentny zagldnie

otoz jeden jedyny raz dalem sie dotknac komus obcemu do kompa a gostek na wlaczonym kompie podpinal spowrotem moj dysk dodatkowy i chyba zrobilo sie zwarcie bo zaiskrzylo

teraz dysk jest niby widzialny w biosie , programy testujace go widza i wskazuja jako sprawny choc jeden wykryl jakis maly blad (okazuje sie ze nie maly) zwiazany z elektronika lub paskiem , pasek odpada bo zmienilem juz kilka wiec chyba eletronika. Z postu powyzej wyczytalem ze mozna wylutowac diody zabezpieczajace o ile to one poszly , tyle ze jak mierze miernikiem to albo nie umiem odczytac. Na ile ustawic om zeby sprawdzic czy diody nie padly i jaki ma byc odczyt ? Chyba tez zrozumialem ze nawet gdy wymienie cala plytke to i tak danych nie odzyskam bez przelutowania procka , dobrze zrozumialem ?