Witam szanowne grono elektroników.
Posiadam dysk Seagate Barracuda 7200.12 ST3500418AS i pech chciał że przez moje roztargnienie podłączyłam odwrotnie zasilanie we wtyczce molex (osobiście badziewia nie polecam). Chwile później poczułam swąd palonej elektroniki oraz ujrzałam szary dymek unoszący się z płytki i pomyślałam "ku*** mać znowu coś zepsułam".
Z tego co się dowiedziałam z Waszego mądrego forum najprawdopodobniej spaliłam diodę zabezpieczającą, która mogę wylutować. Na rysunku zaznaczyłam zniszczony element, czy ktoś mógłby mnie utwierdzić w moim skromnym przekonaniu, że a i owszem to właśnie ta dioda? Jeśli nie, to co to jest?
Posiadam dysk Seagate Barracuda 7200.12 ST3500418AS i pech chciał że przez moje roztargnienie podłączyłam odwrotnie zasilanie we wtyczce molex (osobiście badziewia nie polecam). Chwile później poczułam swąd palonej elektroniki oraz ujrzałam szary dymek unoszący się z płytki i pomyślałam "ku*** mać znowu coś zepsułam".
Z tego co się dowiedziałam z Waszego mądrego forum najprawdopodobniej spaliłam diodę zabezpieczającą, która mogę wylutować. Na rysunku zaznaczyłam zniszczony element, czy ktoś mógłby mnie utwierdzić w moim skromnym przekonaniu, że a i owszem to właśnie ta dioda? Jeśli nie, to co to jest?