logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Uprawnienia kontrolerów z zakładu energetycznego.

Kostek7 25 Lis 2009 18:39 7550 17
  • #1 7307935
    Kostek7
    Poziom 27  
    Posty: 1245
    Pomógł: 92
    Ocena: 61
    Witam.
    Ostatnio w moim mieście odbyło się kilkanaście kontroli panów z zakładu energetycznego, jedna odbyła się u mojego znajomego. W związku z wyjątkowo niegrzecznym (delikatnie temat ujmując) zachowaniem panów kontrolerów mam kilka pytań o ich uprawnienia. Czy mam obowiązek zezwolić na to by panowie "rozejrzeli się po domu" ? U kolegi wyglądało to tak, że po sprawdzeniu licznika i plomb, właściwie bez pozwolenia właściciela, kontrolerzy rozeszli się po całym domu zaglądając w każdy zakamarek, często nie związany z prądem. Poza tym po zobaczeniu na ścianach starych grzejników elektrycznych, panowie stwierdzili że "Licznik musiał być ruszany przy takim ogrzewaniu.". Nic nie pomogło tłumaczenie że to relikty minionej epoki i że już dawno z nich się nie korzysta. Miała także być sporządzona jakaś notatka do usługodawcy o nieznanej mi bliżej treści. Jaki dokument określa uprawnienia panów z zakładu energetycznego ? Czy mogę nie zezwolić im na "rozejrzenie się po domu" /akurat się tak składa że mógł bym mieć ten sam problem/ ? Czy w razie problemów, nazwijmy to "językowych" mogę wezwać Policję w sprawie próby zaburzenia miru domowego ?
  • #2 7308074
    LuckyDj
    Poziom 33  
    Posty: 2564
    Pomógł: 186
    Ocena: 192
    Nie wiem jak ma się to prawnie, ale jestem oburzony tym co przeczytałem...
    Co to znaczy, że jakiś "ktoś" pakuje Ci się na chatę i zagląda tu, czy tam?!
    Nigdy bym na to nie pozwolił, a jeśli nie było by wyjścia, to tylko w obecności policji (chociaż im najmniej ufam)
    Propo - Panowie z energetyki mają coś do gadania tylko do licznika i ani cm kabla dalej!!!
    Nie masz obowiązku wpuszczać do domu nikogo takiego.
    Z resztą za to co powiedział jeden z panów (że musiał być kręcony, czy tam ruszany) to od razu zagroziłbym mu sprawą w sądzie.
    Nawet gdybym kradł prąd na potęgę, to gówno mu do tego i nie życzę sobie podobnych komentarzy z jego strony!
  • #3 7308414
    oskar_dyjas
    Poziom 25  
    Posty: 870
    Pomógł: 38
    Ocena: 25
    -> LuckyDj w pełni popieram. Nie wpuszczać wieśniaków następnym razem i powiadomić ich przełożonych, czy podobała się wizyta Panów. Conajmniej.

    Oj nie poradziłeś sobie...
  • #4 7309595
    luke666
    Poziom 33  
    Posty: 2445
    Pomógł: 182
    Ocena: 119
    Jeśli nie mają nakazu sądowego to nie mają prawa chodzić po domu. Mogą jedynie wejść (za pozwoleniem właściciela mieszkania) i sprawdzić odczyt licznika energii elektrycznej.
  • #5 7309950
    tomasz996
    Poziom 12  
    Posty: 102
    Ocena: 10
    Sprawa wygląda tak że do kontroli musimy udostępnić cały pion czyli odcinek między miejscem gdzie linki ze słupa lub linii podziemnej wchodzą do przyłącza, a urządzeniem pomiarowym (licznik), oraz sam licznik. W przypadku licznika na zewnątrz budynku panowie z kontroli nie mają wcale wstępu do domu (oczywiście bez nakazu, ale taki wydawany jest bardzo rzadko). W przypadku licznika w mieszkaniu sprawa wygląda podobnie, zawsze mają prawo dostępu do licznika. Instalacja za licznikiem jest własnością właściciela budynku i bez jego łaskawej zgody nie mogą nawet wtyczki do gniazdka włączyć!!!
  • #6 7311308
    jacokre
    Poziom 17  
    Posty: 296
    Pomógł: 18
    Ocena: 13
    LuckyDj napisał:
    ... Nawet gdybym kradł prąd na potęgę, to gówno mu do tego i nie życzę sobie podobnych komentarzy z jego strony!


    Może źle mi się wydaje, ale w tym kraju przestępstwami zajmuje sie Policja i Prokuratura a nie jacyś panowie z zakładu energetycznego.
  • #7 7312091
    mr.papryk
    Użytkownik obserwowany
    Posty: 168
    Pomógł: 2
    Ocena: 3
    Trzeba było wziąć za łeb i wytargać przez drzwi . Ale by twój kolega dostał wyrok bo mu się jakiś złodziej chciał wejść na hate i się bronił... Nic nie zrobisz nawet go związać nie możesz i czekać aż policja przyjedzie ;(...
  • #8 7312333
    nowikzdw
    Poziom 22  
    Posty: 666
    Pomógł: 29
    Ocena: 39
    ZE to złodzieje i nic więcej. Kiedyś dostałem od nich pismo, że licznik zawyża wskazania z mojej winy( że niby magnesu używałem - bzdura! nawet jest o tym wątek na forum). I straszyli mnie, że jak się nie ustosunkuje do ich żądań to odetną mi prąd itp itp....Sprawa zakończyła się tak, że rodzice zapłacili kare, i zrobili tak jak ZE chciało. Ja bym podał ich do sądu, oni nie chcieli się szarpać....A sprawa jest do wygrania. Mało tego, po całej sprawie rozmawiałem z prawnikiem, i się okazuje że ZE nie ma prawa odcinać prądu w takiej sytuacji. W ogóle ta ich ekspertyza to strasznie podejrzana była, ale mówię, taka była decyzja rodziców...
    Tutaj ten wątek: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • #9 7319087
    mosfet
    Poziom 25  
    Posty: 917
    Pomógł: 5
    Ocena: 27
    Najsmutniejsze jest to, że wadliwy licznik zabiera do 'ekspertyzy' zakład energetyczny. Z punktu widzenia prawa jest to skandal. ZE jest STRONĄ w sporze i nie może przechowywać jedynego dowodu rzeczowego. Jeśli oskarżają mnie o kradzież, to niech POLICJA zabezpieczy dowody, a nie zakład energetyczny weźmie sobie licznik i zrobi z nim co chce. STRONA W SPORZE nie może być świadkiem ani ekspertem..czy to tak ciężko pojąć?
  • #10 7319959
    nowikzdw
    Poziom 22  
    Posty: 666
    Pomógł: 29
    Ocena: 39
    Dokładnie, tak było też w moim wypadku. Jest to paranoja, ale mnie już nic nie dziwi....
  • #11 7320873
    Kostek7
    Poziom 27  
    Posty: 1245
    Pomógł: 92
    Ocena: 61
    Dziś panowie zaszczycili mnie swoja obecnością :). Pierwsze zdziwienie ogarnęło ich jeszcze przed progiem kiedy poprosiłem o okazanie legitymacji służbowych /chcę wiedzieć kogo wpuszczam do domu, nie racja ?/. Następnie, kiedy panowie sprawdzali licznik, stanąłem sobie akurat w drzwiach wejściowych do dalszej części domu i okazało się że zrobiłem słusznie, ponieważ panowie, tak jak u znajomego, chcieli ruszyć na rekonesans po domku. Po kilkunastu minutach tłumaczenia panów że mogą rozejrzeć się po domu jeden, jak się okazało później, zagoił samego siebie tekstem 'Jak Pan nie wieży to niech Pan dzwoni do naszego dyspozytora'. Gdy tylko wyjąłem komórkę i poprosiłem o numer okazało się że panowie nie mają czasu na zabawę ze mną i muszą już iść :)

    PS. Na jakiś rok mam spokój.
    :)
  • #12 7321194
    1Utasz
    Poziom 11  
    Posty: 10
    Pomógł: 1
    Ocena: 3
    Witam
    Niestety Panowie z Zakładu energetyki żyją zasadami z poprzedniej epoki i tak jak to bywało straszą właściciela różnymi sankcjami itd. (osobiście to przeżyłem) problem skończył się kiedy zapytałem o imiona i nazwiska Panów oraz z jakim rejonie energetycznym pracują i najważniejsze czy posiadają stosowne uprawnienia do węszenia po czyjejś własności. Okazało się że owszem są takie uprawnienia ale tylko na wejście na posesję jeśli właściciela nie ma w domu np do stacji transformatorowej, odłącznika itd . Tak że Panowie na forum - wlczyć o swoje.
  • #13 7324891
    viper555
    Poziom 39  
    Posty: 4322
    Pomógł: 582
    Ocena: 2162
    Nie wiem dlaczego taka nerwóka z waszej strony ,przecież to normalne że każda prywatna firma od której jesteśmy uzależnieni ma prawo kontrolować to co sprzedaje a my kupujemy i czy jest to wykorzystywane zgodnie z umową. I niestety nikt nie musi się niczego obawiać jeżeli jest wszystko w zgodzie z prawem. Prawdopodobnie problem zaczyna się w momencie kiedy mamy coś na sumieniu. Nie dopuszczenie udokumentowanych panów kontrolerów do urządzeń elektrycznych budzi u nich podejrzenie kradzieży więc prędzej czy później zawitają ponownie ale wtedy wasze miny już nie będą takie tęgie pomimo że własność prywatna jest " świętością". U mnie taką kontrolę przeprowadzono w 2008r i panowie grzecznie poprosili o przeprowadzenie kontroli liczników, głównych zabezpieczeń i sprawdzali pobór urządzeń. Wszystko znajduje się wewnątrz budynku. Na koniec sporządzili protokół pokontrolny -nieprawidłowości nie stwierdzono i czego się bać chociaż też mi się to nie podoba ale cóż zawsze można sobie dać odciąć prąd.P
  • #14 7325057
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1763
    Ocena: 6375
    Viper, ale nikt nie ma prawa węszyć ci po mieszkaniu w poszukiwaniu nie wiadomo czego. Dostęp do licznika i tzw. pionu oraz przyłącza to i owszem, ale nie będzie mi żaden "łoś" bobrował chałupy i badał co ja mam do gniazdek podłączone. Co kogo to ? Płacę za prąd i nikogo nie powinno to obchodzić do czego go wykorzystuję.
  • #15 7325069
    jacokre
    Poziom 17  
    Posty: 296
    Pomógł: 18
    Ocena: 13
    robokop napisał:
    ... Płacę za prąd i nikogo nie powinno to obchodzić do czego go wykorzystuję.


    A może do wzbogacania uranu ?
  • #16 7325237
    viper555
    Poziom 39  
    Posty: 4322
    Pomógł: 582
    Ocena: 2162
    robokop napisał:
    Płacę za prąd i nikogo nie powinno to obchodzić do czego go wykorzystuję.


    I tu nikt nie ma nic do zarzucenia ale kiedy podczas kontroli zostaje włączony piec czy bojler elektryczny i licznik się nie obraca to jak myślisz co wtedy.P
  • #17 7325304
    Stary1952
    Poziom 32  
    Posty: 1829
    Pomógł: 164
    Ocena: 242
    Przychodzi mi do głowy taka myśl , czy aby ci kontrolerzy nie są też przy okazji na usługach " innej firmy " stąd taka skłonność do lustracji mieszkań . :?:
  • #18 7326525
    krzemowy
    Poziom 19  
    Posty: 296
    Pomógł: 23
    Ocena: 5
    viper555 napisał:
    robokop napisał:
    Płacę za prąd i nikogo nie powinno to obchodzić do czego go wykorzystuję.


    I tu nikt nie ma nic do zarzucenia ale kiedy podczas kontroli zostaje włączony piec czy bojler elektryczny i licznik się nie obraca to jak myślisz co wtedy.P



    Piec albo bojler są niesprawne?

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W dyskusji poruszono kwestie uprawnień kontrolerów z zakładu energetycznego, którzy przeprowadzają kontrole w domach. Użytkownicy wyrazili oburzenie wobec niegrzecznego zachowania kontrolerów, którzy bez pozwolenia właścicieli przeszukują domy, co budzi wątpliwości co do ich uprawnień. Zgodnie z wypowiedziami, kontrolerzy mają prawo jedynie do sprawdzenia licznika energii elektrycznej oraz instalacji do niego prowadzącej, a dostęp do reszty domu wymaga zgody właściciela. W przypadku braku nakazu sądowego, kontrolerzy nie mogą wchodzić do mieszkań. Użytkownicy podkreślili, że w przypadku nieprawidłowości w działaniu licznika, odpowiednie dowody powinny być zabezpieczane przez policję, a nie przez zakład energetyczny. Wiele osób sugerowało, że warto domagać się swoich praw i nie pozwalać na nieuzasadnione kontrole.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA