Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mongaz Wolański ,BMW 316i 2001r problem po zmianie reduktora

holender 23 Sty 2010 17:37 2666 13
  • #1 23 Sty 2010 17:37
    holender
    Poziom 10  

    Witam,
    Koledzy mam pewien problem i potrzebuje fachowego wsparcia...
    Otóż jakiś czas temu w moim aucie (sekwencja stefanelli) wystąpiły takie objawy:
    samochód podczas jazdy na gazie samoistnie przełączał się na paliwo - wraz z tym centralka wydawała dźwięk : biip biip, czasem działo się tak po przejechaniu 1 km a czasem po 20km, bie było to zależne od temp.
    Gazownik po podpięciu stwierdził: reduktor nie trzyma ciśnienia gazu..do wymiany.
    Wymienił, teraz już nie przełącza się samoistnie ale występują dziwne objawy :
    kiedy auto jest jeszcze stosunkowo zimne, ale już po przełączeniu na gaz (po przekroczeniu 40 st.C) gaśnie lub kiedy dodam gazu zdławi się na tyle że przeważnie też gaśnie. Kiedy porządnie się rozgrzeje jest trochę lepiej tzn już nie gaśnie ale po dodaniu gazu chwilkę sie zdusi delikatnie dopiero obroty wzrastają.Oprócz tego duże falowanie obrotów, spalanie na oko nie zmieniło się. Dodam że na benzynie objawy nie wystepuja. (Oprócz falowania obrotów - tzn falują tak na LGP jak i PB). Zanim wymienił reduktor obroty bardzo lekko "drżały" ale nic innego sie nie działo
    Gaziarz stwierdził że do wymiany sonda lambda. Niestety kiedy inny gość podpiął kompa to nie wykryło żadnych błędów...nie świeci też check..
    Mój problem jest taki że jedyny gazownik w okolicy który ma interfejs i softa to tej instalki jest typu: wymień sondę , później : chyba to świece , a może przewody to najlepiej wymień komplet. Wszystko tylko nie sama instalacja...
    Czy to możliwe że gość np dobrał zły reduktor?? Teoretycznie powinien "czuć blusa" bo zajmuje się tym od bardzo dawna..
    Proszę pomóżcie bo ni chce wymieniać niepotrzebnie czesci...
    dzięki i pozdrawiam
    ps dodam że świece i przewody wymieniałem dawno - ponad 50 tyś km temu jednak nie sadze żeby tak drastycznie wpływały...i

    0 13
  • #2 23 Sty 2010 17:58
    mania2
    Poziom 15  

    to jesteś w błędzie 50 tyś.to agonia dla świec przy pracy na gazie

    0
  • #3 23 Sty 2010 18:05
    Mordulec
    Poziom 9  

    Zgadza się generalnie przebieg 20tys to raczej max dla swieczek :)
    zwłaszcza że to nie są jakies kosmiczne koszta wiec warto wymienić.

    0
  • #4 23 Sty 2010 18:07
    holender
    Poziom 10  

    Moje zdanie oparłem na tym, że przed wymianą reduktora wszystko było ok.. więc tak nagle świece padły?? :|

    0
  • #5 24 Sty 2010 18:52
    holender
    Poziom 10  

    Czy ktoś jeszcze zabierze głoś ??? :|
    Chodzi mi głównie o to czy to możliwe z tą sondą lambda bo objawy są bardzo nasilone jedynie przy zimnym silniku w dodatku wyłącznie na LPG.

    0
  • #6 25 Sty 2010 19:53
    dariusz105
    Poziom 26  

    dławienie na LPG świadczy o jakimś problemie.niestety bez wpięcia do kompa LPG niczego nie można być pewnym.może zainwestować w fejsik lub poszukać kogoś innego.

    0
  • #7 25 Sty 2010 22:54
    holender
    Poziom 10  

    kubata napisał:
    za duże ciśnienie ustawił i go zalewa a na zimnym dopiero i zobacz ile masz chłodziwa bo może zapowieczona

    Dodano po 23 [sekundy]:

    za duże ciśnienie ustawił i go zalewa a na zimnym dopiero i zobacz ile masz chłodziwa bo może zapowieczona


    Mógłbyś mi nieco wyjaśnić?

    Facet przestawiał mi jeszcze póżniej temperaturę przełączania na gaz bo było na 20 st. więc auto było podpięte ponownie..ale o ciśnienie to się go nie pytałem. Może warto podjechać do "speca". Tylko musiałbym dokładniej wiedzieć o co biega. Znajomy ostrzegał mnie przed facetem ale nie miałęm wyjścia..nikt inny nie był w stanie sie podpiąć..

    0
  • #8 26 Sty 2010 09:14
    manio123
    Poziom 34  

    najprawdopodobniej facio przyoszczędził Twoim kosztem i zamontował reduktor o zbyt małej wydajności, a teraz zimą ma to szczególne znaczenie. Wiosną będzie lepiej :D

    0
  • #9 26 Sty 2010 22:25
    holender
    Poziom 10  

    Panowie ostatnie pytanie..czy jak odłączę wtyczkę od tej sondy i np silnik będzie pracował bez zmian to czy tak można ową sondę sprawdzić i zawyrokować ze jest walnięta..czy może komputer potrzebuje trochę czasu żeby to zweryfikować...

    0
  • #10 13 Lut 2010 08:40
    holender
    Poziom 10  

    Ostrzegam wszystkich i radzę omijać z daleka i w skrócie opis mojego doświadczenia z tym panem:
    Właściciel zakładu założył mi nowy reduktor do sekwencji.
    Po tym zabiegu z nieznanych mi przyczyn auto gasło za każdym razem gdy wrzucałem na luz, dławiło się falowały obroty.
    Przykładowa rozmowa z dnia dzisiejszego tj.12.02.2010r:
    Ja (właściciel auta):"...problemy zaczęły się odkąd założył mi Pan ten nowy reduktor..."
    wolański (właściciel mon gazu):"...a gdyby po zmianie reduktora złapałby pan gumę to też byłaby moja wina...:
    Trudno uwierzyć ale to autentyczne słowa tego pseudofachowca.
    Poza tym, po dwóch tygodniach po założeniu reduktora musiałem zapłacić 80 zł za korektę ustawień na komputerze, bo inaczej nie chciał mnie wypuść z warsztatu.
    Na pytanie czy jak jutro wciąż będą problemy to jak przyjadę też będą płacił powiedział że jak najbardziej bo..."regulacje nie są objęte gwarancję reduktora..."
    Może i racja ale najpierw należy prawidłowo ustawić po naprawie a nie odwalić fuszerkę.
    Omijać szerokim łukiem...
    znajomy ostrzegał mnie przed panem mon gaz ale nie miałem wyjścia bo tylko on w okolicy miał interfejs i soft do mojej instalacji... :znudzony:
    Ku przestrodze
    MONGAZ Władysław Wolański
    42-200 Częstochowa, Kisielewskiego 46
    śląskie

    0
  • #11 07 Cze 2010 17:23
    mongaz
    Poziom 10  

    Chciał bym się ustosunkować do wypowiedzi kolegi na temat wykonanej usługi Jako druga strona. W samochodzie była zainstalowana instalacja firmy Stefanelli w latach 2002 do 2004 roku. Dokładnego czasu nie mogę stwierdzić bo nie było dokumentów od niej a w tych latach ten model był sprzedawany. Instalacja nie była w tym okresie serwisowana co świadczy o jej wysokiej jakości. W momencie gdy klientowi nawalił reduktor obdzwonił całą Polskę aby kupić taki reduktor prubował sam dokonać naprawy gdy wszystko nie przyniosło rezultatu,(reduktor zintegrowany z mapsensorem od 2004r nie dostępny w sprzedaży) zadzwonił do mnie z gotową diagnozą pytając ile będzie kosztować przerobienie instalacji na zwykły reduktor od sekwencji nie interesują go inne usługi. Wymieniłem reduktor i klient odebrał samochód oburzony że nie mógł urwać z ceny 350 zł jakie policzyłem za reduktor i przerobienie go do tej instalacji. po kilku tygodniach przyjechał inny gościu abym mu wyregulował instalacje. Regulacja tej instalacji trwa 14 etapów po 10 minut i nie chciał za nią zapłacić. Gdy stwierdziłem iż trzeba sprawdzić wtryskiwacze gazowe klient się oburzył jakie wtryski wszystko to tej pory było w porządki. Na drugi dzień przyjechał klient któremu wymieniłem reduktor z awanturom jak ja mogłem policzyć za regulacje. Wytłumaczyłem klientowi iż regulacja nie dotyczy reduktora tylko komputera reduktor utrzymywał ciśnienia na nie zmienionym poziomie. Nie chcąc się dochodzić z klientem oddałem mu pieniądze za regulacje. Panem Być BMW jeździć i oszczędzać na podstawowych czynnościach serwisowych. Pod maską porządek typu nie dziaduj zwiąże drutem a mechanik i tak nie zarobi. Czemu klient się nie podpisał czyżby się wstydził takiego samochodu.

    0
  • #12 07 Cze 2010 22:34
    holender
    Poziom 10  

    Witam Szanownego Pana.
    Niestety problem polega na tym, że nie wszyscy są w stanie przyznać się do błędu i uważają się za takich którzy wszystko wiedzą najlepiej i mają najlepsze samochody (takie nie powiązane drutami pod maską).
    Proszę Szanowny Panie odpowiedzieć dlaczego kiedy odbierałem samochód po wymianie reduktora, kiedy stwierdziłem że chyba coś jest nie tak bo auto ciągle gasło a obroty falowały z różnicą 4 tyś/min Pan ZAPEWNIŁ mnie że MUSZĘ zmienić sondę lambda bo Pan jest tego pewien m.in. "na podstawie emisji spalin" (przy okazji dostałem namiary na mechanika który ma "tanio i dobre" {pewno znajomy}). Gdybym posłuchał Pana i zmienił tę część byłbym kolejne około 400 PLN w plecy a problem byłby ten sam. Ciekawe co wtedy wymyśliłby Pan jako przyczynę.
    Na szczęście pojechałem do serwisu i po podłączeniu komputera okazało się że nie ma żadnego błędu a facet dokładnie wytłumaczył mi co się dzieje jak jest sonda do wymiany i zapewnił, ze moja działa prawidłowo.
    I tak na koniec drogi Panie jeśli auto na benzynie pracuje prawidłowo a na LPG nie to chyba nikt nie ma wątpliwości że problem dotyczy instalacji.

    0
  • #13 08 Cze 2010 18:11
    mongaz
    Poziom 10  

    Drogi Panie gdy Pan przyjechał do mnie to samochód nie pracował na gazie a więc twierdzenie iż problemy nastąpiły po wymianie reduktora jest to kłamliwe stwierdzenie z pana strony. Nikt nie przyjeżdża do warsztatu sprawnym samochodem na wymianę reduktora.
    Instalacja powinna być serwisowana co 10000 km. lub raz w roku takie jest zalecenie producenta. Pan się pojawił u mnie z samochodem którego nie widziałem co najmniej od 2004 roku. Sam Pan stwierdził iż przyjechał Pan do mnie bo nikt w okolicy nie ma programu i interfejsu do tych starych sekwencji. Więc nikt inny nie wykonał panu przeglądu ani nie była wykonywana żadna regulacja. Nie wyraził pan zgody na djagnoztykę samochodu bo było Panu szkoda na to pieniędzy. Zażyczył Pan sobie tylko wymiany reduktora co uczyniłem. Reduktor wyregulowałem. Ciśnienie reduktora nie zmieniło się, i gdy pan przyjechał było na tym samym poziomie. Jest Pan klientem który by chciał zapłacić za jedną czynność a w zamian żąda żeby mu wykonać wszystkie zaległe przeglądy i czyszczenia instalacji. Twierdzi Pan że na benzynie wszystko w porządku, to czemu analiza spalin na benzynie była niepoprawna. Żeby doprowadzić samochód do porządku po tak długim zaniedbaniu to trzeba czasu i eliminować wszystkie niesprawne elementy. Wygląd pod maską pana samochodu świadczy o pana dbałość o niego. Czemu w poście nie wspomniał Pan o ty że oddałem Panu pieniądze za regulacje. Czyli że wyłudził pan ją ode mnie. Żałuje tylko że nie policzyłem Pana za reduktor z przeróbką według cennika jaki wisi w warsztacie. Na innych stronach wystawił Pan mi za montaż tej instalacji ocenę 1 w pięciostopniowej skali. Proszę mi pokazać ilu użytkowników instalacji tyle czasu jeździło bezawaryjnie. i wtryskiwacze jeszcze pracują. Pan jeździł około pięciu lat bez jakiegokolwiek przeglądu. Czy to jest Pana uczciwość czy złośliwość a cisną się inne słowa. lecz nie zniżę się do Pana poziomu.

    0
  • #14 08 Cze 2010 19:28
    ElpigazN
    VIP Zasłużony dla elektroda

    To forum nie służy do załatwiania spraw klient-serwis. Zamykam i ostrzegam przed takimi dywagacjami.

    0