Oj już nie droczcie się o jednego punkta! Też powód do kłótni...
Wracając do tematu ten tester jest fajnym ustrojstwem tylko zapomniałeś dać kondensatora do wygładzania napięcia ujemnego siatek pierwszych. Tam by się nawet przydał filtr typu pi- chodzi przecież o to, by pomiar przebiegał dla prądu stałego a nie tętniącego

. Odpada kłopotliwe pole komutacyjne i w ogóle masa kabli... Napięcie anodowe również mogłoby być regulowane a nawet stabilizowane (jakiś stabilizator nawet z 6S19P jako elementem regulacji), przydałby się woltomierz. Miliamperomierz może być przełączany (tryb pomiaru prądu anodowego/ prądu siatki drugiej).