Witam.
Ostatnio postanowiłem skonstruować urządzenie pozwalające na pomiar emisji lamp elektronowych.
Założeń było kilka:
-kompaktowe wymiary, żaden kloc, ma być możliwość wrzucić to w torbę i zabrać gdziekolwiek.
-możliwość testowania lamp o dowolnej kolejności wyprowadzeń, stąd zastosowanie zwykłych gniazd bananowych.
-żarzenie 6.3 V oraz 300 mA, pozostałe są stosunkowo mało popularne.
-"autonomiczność", brak potrzeby stosowania dodatkowych przyrządów pomiarowych w celu określenia emisji lampy.
Urządzenie jest proste w budowie. Mamy tutaj regulowane napięcie w zakresie 0-105 V (mniej więcej) wraz z amperomierzem (zakresy 1 mA, 5 mA, 50 mA) oraz układ zasilania żarzenia.
Do generowania napięcia anodowego służy tutaj transformator 42 V 900 mA połączony z podwajaczem napięcia(dwie diody i dwa kondensatory 220 uF 200 V). Łącznie mamy na wyjściu ok.127 V.
Następnie mamy trzy diody zenera 33 V generujące w miarę stabilne napięcie.
Wyjściowe wynosi ok.108 V.
Wyjście z diod zenera wchodzi na potencjometr 220 kΩ. Wyjście z potencjometru wchodzi na bramkę tranzystora mosfet 2N60 (popularny w zasilaczach impulsowych). Tranzystor ma zamontowaną diodę zenera 15 V między źródłem a bramką. Zabezpiecza to przed ewentualnym przebiciem.
Tranzystor jest przykręcony do radiatora poprzez podkładkę izolującą.
Brak tutaj zabezpieczenia przeciwzwarciowego. Wcześniej miałem zamontowany układ scalony TL783. Nie przeżył on jednak próby zwarciowej. Jako że jest to dosyć kosztowny układ (8 zł/sztuka) to postanowiłem zastąpić go czymś popularnym.
Dren jest bezpośrednio podłączony do podwajacza napięcia, źródło natomiast jest podłączone do amperomierza.
Amperomierz to radziecki mikroamperomierz wyposażony w odpowiednią drabinkę rezystorów. Ustrój pomiarowy ma zmierzoną rezystancję na poziomie ok.1850Ω. W szeregu został podłączony rezystor 150Ω, aby wyrównać do pełnych 2 kΩ.
Mamy stały rezystor 100Ω jako bocznik dla zakresu 1 mA. Przy przełączeniu na zakres 5 mA jest dołączany równolegle rezystor 24Ω + 1Ω. Przy przejściu na zakres 50mA łączony równolegle jest rezystor 2Ω.
Dokładność pomiaru była porównywana z miernikiem UM3a oraz Aneng AN8009.
Miernik ma zadowalającą dokładność. Odchyłki są minimalne.
Do zasilania żarzenia użyłem zasilacz impulsowy o napięciach wyjściowych +5 V/+12 V. Pierwotnie używany jako zewnętrzny zasilacz do podzespołów komputerowych (chociaż z taką stabilizacją to raczej słabo bezpieczne). Napięcie linii +5 V zostało podniesione poprzez zmianę dzielnika napięcia układu 431. Wstawiony zwykły trymer z "przydasiów".
Linia +12 V nie miała absolutnie żadnej stabilizacji i opierała się na stabilizacji linii +5 V.
Wstawiony został rezystor 4.7Ω 0.5W aby mierzyć prąd (jedna nóżka idzie do wyjścia 12 V, druga natomiast to wyjście żarzenia 300 mA), optoizolator równolegle do fabrycznego (dioda wewnętrzna jest podłączona na rezystorze pomiarowym poprzez odpowiedni rezystor) oraz rezystor 120Ω+47Ω aby układ stabilizował prąd na poziomie 300 mA.
Na linii +12 V wymieniono także fabryczny kondensator 16 V 470µF na 25 V 470µF. Przy obciążeniu linii +5 V napięcie na linii +12 V przekraczało 16 V.
Linia +5 V zasila także chiński moduł woltomierza.
Chiński woltomierz ma linię pomiarową podłączoną poprzez trymer 1 MΩ oraz rezystor 120 kΩ. Fabryczny trymer na płytce jest uszkodzony i nie mogłem zastosować stałego rezystora.
Układ zasilania żarzenia oraz zasilanie anodowe mają spięte masy, masa jest też wyprowadzona na obudowę.
Na górze obudowy mamy podstawkę typu Noval oraz wszystkie wyprowadzenia.
Obudowa to metalowa typu T37.
Aby uzyskać żarzenie lamp typu P o wyższych napięciach (np.20-25V) należałoby dodać przełącznik odłączający stabilizację napięcia. Wtedy napięcie na linii 12V poszybowałoby w górę aż do uzyskania wymaganego prądu.
I teraz seria zdjęć.
Żarzenie 6.3 V dla "połówki" RFT ECC82( katalogowo każda połówka 6.3V@150mA).
Żarzenie 6.3V dla Telam EL84 (katalogowo 760mA)
Żarzenie 6.3V dla sowieckiej 6S19P (katalogowo 1A)
Żarzenie 300mA dla Tungsram PCL84
Żarzenie 300mA dla Tesla PCF82
I odczyt napięcia żarzenia dla tej samej lampy.
Podstawka oraz wyprowadzenia.
Wnętrze urządzenia.
Układ zasilania żarzenia, widać min trymer od regulacji napięcia żarzenia 6.3 V, dostawiony drugi optoizolator wraz z układem sprzężenia od wartości prądu.
"Artystyczne" łączenie diod Zenera i rezystorów. Takie "falki" ułatwiają odprowadzanie ciepła.
Układ regulacji napięcia oraz układ pomiaru prądu.
Tak urządzenie prezentuje się od przodu.
Przykładowy pomiar ECC82. 5 mA dla 41.5 V (różnica to kalibracja oraz niewielki spadek na boczniku). Katalogowo jest 5 mA dla 50 V, dla 40 V podaje się 4 mA. Lampa ma więc emisję ponadkatalogową. Jeżeli przejść na stabilizowane żarzenie (przy połączeniu dwóch połówek żarzenia równolegle producent podaje 300mA które to mamy dostępne) to wyniki wyjdą nieco mniej optymistyczne, ale nadal ponad normę.
Jeśli zaś chodzi o pomiar pentod, to część (jak np. EL84) posiada charakterystyki dla połączenia triodowego (czasami można też znaleźć wyznaczone średnie charakterystyki dla takiego połączenia), na tej podstawie można określić przybliżoną emisję lampy. W innym wypadku można to urządzenie użyć do porównania emisji z innymi egzemplarzami.
Przy okazji widać też, iż Telpod wciąż produkuje.
Potencjometr ma datę 05-08, czyli maj 2008.
Fajne? Ranking DIY
