witam. od jakiegoś czasu (mniej więcej od miesiąca) pralka zaczęła głośniej pracować.. jest to dwu i pół roczny elektrolux ewt 13420w a że pranie robione jest dość często więc pomyślałem że mogą to być łożyska.. wczoraj wreszcie po kolejnej cietej uwadze małżonki wreszcie ku jej radości zajrzałem do pralki.. bardzo spodoba się mi sposób w jaki zdejmuje się w tej pralce łożyska gdyż nie potrzeba żadnego ściągacza (może to normalne w nowych pralkach ale dla mnie to rewelacja)
wiec spisałem symbole owych łożysk odrysowałem szablon z plastikowego pierścienia aby dorobić odpowiedni klucz do odkręcenia. i dziś zabrałem się za wymianę. zacząłem od strony paska po szło rewelacyjnie faktycznie łożysko chrobotało po nabiciu nowego, łożysko z otaczającym je pierścieniem wróciło na swoje miejsce. teraz przyszła kolej na drugą stronę hmm szło bez problemów tyle że w pewnym momencie coś delikatnie chrupnęło iii ręce mi opadły kiedy zobaczyłem że wraz z łożyskiem wykręciłem kawałek ośki na której było nabite łożysko do tej pory jestem w szoku jak to się mogło stać nawet nie chce myśleć co by się stało z pralkom kiedy by chrupnęlo to przy 1300 obrotach... staram sie też zapomnieć reakcje małżonki kiedy jej o tym fakcie powiedziałem ( pękniętej ośki).. obejrzałem dokładnie cały bąben i nie widziałem żadnego sposobu na dostanie się i naprawe owego elementu wiec moje pytanie jest następujące czy jest jakakolwiek szansa na naprawe tej jak by nie było bardzo nietypowej userki??? noo i czy warto to naprawiać ?nie mam zamiaru robić tego samemu co to to nie ale wiecie jacy są mechanicy w serwisie miesiąc bedzie trzymał wreszcie stwierdzi że nie da rady i należy się pięc stówek... za wszelkie podpowiedzi bardzo dziękuje . a jeśli wyjdzie na to że zostaje mi kupno nowej to raczej nie będzie to elektrolux!!! prosze o pomoc gdyż brak mi sił na to wszystko(najwięcej na to pitolenie wspaniałej małżonki) z góry dziękuje i pozdawiam
wiec spisałem symbole owych łożysk odrysowałem szablon z plastikowego pierścienia aby dorobić odpowiedni klucz do odkręcenia. i dziś zabrałem się za wymianę. zacząłem od strony paska po szło rewelacyjnie faktycznie łożysko chrobotało po nabiciu nowego, łożysko z otaczającym je pierścieniem wróciło na swoje miejsce. teraz przyszła kolej na drugą stronę hmm szło bez problemów tyle że w pewnym momencie coś delikatnie chrupnęło iii ręce mi opadły kiedy zobaczyłem że wraz z łożyskiem wykręciłem kawałek ośki na której było nabite łożysko do tej pory jestem w szoku jak to się mogło stać nawet nie chce myśleć co by się stało z pralkom kiedy by chrupnęlo to przy 1300 obrotach... staram sie też zapomnieć reakcje małżonki kiedy jej o tym fakcie powiedziałem ( pękniętej ośki).. obejrzałem dokładnie cały bąben i nie widziałem żadnego sposobu na dostanie się i naprawe owego elementu wiec moje pytanie jest następujące czy jest jakakolwiek szansa na naprawe tej jak by nie było bardzo nietypowej userki??? noo i czy warto to naprawiać ?nie mam zamiaru robić tego samemu co to to nie ale wiecie jacy są mechanicy w serwisie miesiąc bedzie trzymał wreszcie stwierdzi że nie da rady i należy się pięc stówek... za wszelkie podpowiedzi bardzo dziękuje . a jeśli wyjdzie na to że zostaje mi kupno nowej to raczej nie będzie to elektrolux!!! prosze o pomoc gdyż brak mi sił na to wszystko(najwięcej na to pitolenie wspaniałej małżonki) z góry dziękuje i pozdawiam