Witam.
Zasilacz jest niby w wersji, z dwoma liniami +12V, a zasilał on na początku, bez problemu taki zestaw: Asus P5k-se, E5300 @3.0Ghz, 8600gts, 1 HDD, 1 DVD.
Wszystkie napięcia mieściły się w normie ATX, a po zmianie karty graficznej z 8600GTS na 9800GT, też na początku dawał radę.
Jednak z upływem czasu. linia +12V coraz bardziej była niestabilna, aż w końcu zasilacz zaczął piszczeć przy dużym obciążeniu i napięcie spadało do +11.55V.
Zasilacz przełożyłem do innego zestawu mniej „prądożernego” (z racji braku funduszy na nowy zasilacz): Asus P5KPL-SE, E2200, 8600GT, 1HDD.
Przez dłuższy czas było dobrze, a wartość tej linii napięć utrzymywała się na poziomie +11.99-11.74V.
Lecz w końcu zasilacz zaczął piszczeć, przy starcie komputera, a po załadowaniu systemu napięcie wynosiło +11.98V. Jednak przy większym obciążeniu CPU i GPU spadło do +11.33V, i było słychać piszczenie.
Kierując się poradami, wymieniłem kondensatory elektrolityczne z linii:
+3,3V/ +5V/ +12V.
Oraz kilku innych: C13, C15, C20, C21, C24, C36, C37, C40, C43.
Jednak nadal linia +12V jest tak samo niestabilna, a jednak co zauważyłem.
Jak obciążę mocno linę +5V np. halogenem 1x55W lub 2x55W to wtedy linia +12V trzyma idealnie. Tylko bez sensu mieć w obudowie, podpięty na stałe halogen 12V/55W.
Moc 216W na linii +12V powinno bez problemu starczyć dla tak ubogiego zestawu.
Co można jeszcze wymienić w tym zasilaczu?[b]
Poprawiłem TONI_2003