Temat przećwiczony przeze mnie i domniemuję, że dotyczy wszystkich mechanizmów "K" (2 identyczne przypadki). Przyczyna - wyoblenie się tulejek łożyskujących capstan (szczególnie dotyczy to tej dolnej) - na zwiększonych obrotach na podglądzie do przodu capstan wpada w zakłócenia (słyszalne zresztą) a obraz gubi synchronizację pionową i poziomą (czasami po jakiejś chwili) - czyli jak to określono z wizji robi się whirlpool

. Leczenie - wymiana całej plastikowej kolumny z wprasowanymi tulejami (komplet) i jeżeli oś capstana jest też "zdarta" to również i wirnika. Oczywiście przed złożeniem należy tulejki dobrze wysyycić specjalnym olejem do tulejek capstan (metoda jednego z "fachowców" z usterki na olej jadalny - nawet nie komentuję) a samą oś dokładnie wytrzeć z pozostałości oleju.
Co prawda bęben wizyjny i tak był do wymiany, ale ... to faktycznie niemiła niespodzianka w tym temacie.
Dopisane:
Kolega Raflo ma rację, należy zwrócić uwagę na stan bieżni statora (nieruchoma część drum set'a). Metoda Artb1 oczywiście też tu była zastosowana i w moim przypadku się sprawdziła. Jakoś tylko nie mogłem pojąć zamysłu autora jak to zastosować w praktyce - ja kupiłem w sklepie z elektronarzędziami małe kółeczko polerskie z filcu z trzpieniem, które mocuje się w uchwycie małej wietarki - i dopucowałem nim bieżnie statora (pasty polerskiej nie używałem, bo może to być metoda zbyt agresywna - chociaż wydaje mi się że pasta do zębów NIVEA byłaby tu niezastąpiona - niestety niedostępna już w handlu). Hehe, tu przy okazji przypomnają mi się stare czasy z marynarki - gdzie polerka wszelakich metali kolorowych na łajbach była traktowana z najwyższą powagą