Jak w temacie, ile czekacie po montażu? Jedni piszą 4 godziny, inni 8. Ja przeważnie zostawiam na "nockę". Spotkałem się też z opinią, że podczas montażu temperatura nie może być niższa niż bodajże 10 stopni Celsjusza. Zdarza Wam się, że wszystko wygląda idealnie, wydaje się że żadnego błędu nie popełniliście a jednak się leje? Dosłownie leje a nie cieknie.
No i w czym te PTFE są lepsze od zwykłych "gumiaków"? Ja jakoś wyższości żadnej nie zauważam, w każdym razie jeśli chodzi o trwałość. Oczywiście mam na myśli fabrycznie montowane. Żeby uciąć niepotrzebne dywagacje - nie biorę tutaj pod uwagę aut po naprawach, wiadomo, można zwalić na mechanika czy kiepskiej jakości uszczelniacz.
P.S. Temat za krótki to trochę głupi pomysł.
Na siłę musiałem dopisać "opinie".
No i w czym te PTFE są lepsze od zwykłych "gumiaków"? Ja jakoś wyższości żadnej nie zauważam, w każdym razie jeśli chodzi o trwałość. Oczywiście mam na myśli fabrycznie montowane. Żeby uciąć niepotrzebne dywagacje - nie biorę tutaj pod uwagę aut po naprawach, wiadomo, można zwalić na mechanika czy kiepskiej jakości uszczelniacz.
P.S. Temat za krótki to trochę głupi pomysł.