Witam
Postanowiłem naprawić wzmacniacz unitry WS503. Zaczęło się od tego że wywaliło bezpiecznik i ktoś wstawił w jego miejsce druta... No i zaczęło się. Została spalona płytka sterująca od jednego kanału (zdjęcie), obydwie płytki te jak ja to nazywam podstawy do płytek sterujących (zdjęcie) i jeden tranzystor z czterech. Siedzą tu (wiem że nie właściwe do tego zbytnio) 2N3055. Wizualnie druga płytka jest nie popalona i sprawdziłem tranzystory na niej i też nie ma zwarć.
Działania które podjąłem:
Wymieniłem rezystory w podstawce płytki i bezpieczniki.
Kupiłem już wszystkie elementy do drugiej płytki i będę ją trawił i lutował.
Po próbie podłączenia na jednej płytce nie ma żadnego napięcia na wyjściu ale nie wywala bezpieczników. Ale grzeje się na płytce tranzystor T108. Sprawdziłem napięcia na tranzystorach i są chyba ok. w jednym na obudowie 48V a na drugim pod spodem na jednej nóżce jakieś 43V. Cały czas mowa o jednym kanale.
Teoretycznie powinien grac już jeden kanał czy to dopiero gra jak już jest druga płytka?
Rezystory w "podstawkach" wyglądały tak samo przy jednej płytce jak i drugiej.
Proszę o pomoc co mam dalej robić. Może ktoś się spotkał już z taką sytuacją?
Postanowiłem naprawić wzmacniacz unitry WS503. Zaczęło się od tego że wywaliło bezpiecznik i ktoś wstawił w jego miejsce druta... No i zaczęło się. Została spalona płytka sterująca od jednego kanału (zdjęcie), obydwie płytki te jak ja to nazywam podstawy do płytek sterujących (zdjęcie) i jeden tranzystor z czterech. Siedzą tu (wiem że nie właściwe do tego zbytnio) 2N3055. Wizualnie druga płytka jest nie popalona i sprawdziłem tranzystory na niej i też nie ma zwarć.
Działania które podjąłem:
Wymieniłem rezystory w podstawce płytki i bezpieczniki.
Kupiłem już wszystkie elementy do drugiej płytki i będę ją trawił i lutował.
Po próbie podłączenia na jednej płytce nie ma żadnego napięcia na wyjściu ale nie wywala bezpieczników. Ale grzeje się na płytce tranzystor T108. Sprawdziłem napięcia na tranzystorach i są chyba ok. w jednym na obudowie 48V a na drugim pod spodem na jednej nóżce jakieś 43V. Cały czas mowa o jednym kanale.
Teoretycznie powinien grac już jeden kanał czy to dopiero gra jak już jest druga płytka?
Rezystory w "podstawkach" wyglądały tak samo przy jednej płytce jak i drugiej.
Proszę o pomoc co mam dalej robić. Może ktoś się spotkał już z taką sytuacją?