Zaczęło się 2 tygodnie temu, dość nagle.
Po odpaleniu rano silnik utrzymuje równe obroty 1000 - 1100 obr ale strasznie się trzęsie i chodzi jak zapowietrzony diesel, ma jakieś przerwy w zapłonach (słychać takie purkanie z wydechu). Tyle że obroty nie falują i są idealnie równe.
W miarę rozgrzewania jest coraz lepiej, ciepły silnik chodzi jak dawniej równo i spokojnie, utrzymuje 850 - 900 obr.
Sytuacja ma miejsce tylko na zimnym silniku i zarówno na gazie jak i benzynie.
Na razie wymieniłem kable WN, świece zapłonowe, rozebrałem i złożyłem cały zespół wtrysku szukając nieszczelności, sprawdziłem czy nie ma nieszczelności w dochodzących do niego przewodach i nic się nie poprawiło. Odłączałem również zasilanie na kilka minut.
Jeśli ktoś ma doświadczenie z wtryskiem to powiedzcie co mu może być, czy aby nie sonda lambda. 96 tyś. przebiegu, zdaje mi się że stracił na kulturze pracy już przy 50 tys. jak była zakładana instalacja gazowa ale teraz na zimno to jest tragedia. A może jest ktoś z Torunia co by chciał to obejrzać. Możecie też kogoś polecić bo chyba trzeba by go podłączyć do kompa i zdiagnozować co się dzieje, choć lampka wtrysku nie sygnalizuje żadnego błędu.
Po odpaleniu rano silnik utrzymuje równe obroty 1000 - 1100 obr ale strasznie się trzęsie i chodzi jak zapowietrzony diesel, ma jakieś przerwy w zapłonach (słychać takie purkanie z wydechu). Tyle że obroty nie falują i są idealnie równe.
W miarę rozgrzewania jest coraz lepiej, ciepły silnik chodzi jak dawniej równo i spokojnie, utrzymuje 850 - 900 obr.
Sytuacja ma miejsce tylko na zimnym silniku i zarówno na gazie jak i benzynie.
Na razie wymieniłem kable WN, świece zapłonowe, rozebrałem i złożyłem cały zespół wtrysku szukając nieszczelności, sprawdziłem czy nie ma nieszczelności w dochodzących do niego przewodach i nic się nie poprawiło. Odłączałem również zasilanie na kilka minut.
Jeśli ktoś ma doświadczenie z wtryskiem to powiedzcie co mu może być, czy aby nie sonda lambda. 96 tyś. przebiegu, zdaje mi się że stracił na kulturze pracy już przy 50 tys. jak była zakładana instalacja gazowa ale teraz na zimno to jest tragedia. A może jest ktoś z Torunia co by chciał to obejrzać. Możecie też kogoś polecić bo chyba trzeba by go podłączyć do kompa i zdiagnozować co się dzieje, choć lampka wtrysku nie sygnalizuje żadnego błędu.