Escort MK 6 silnik 1.4 CVH 1994 r. Wolno wchodzi na obroty, zamula sie przy dodawaniu gazu na PB
Witam, poszukiwałem na forum ale nie moge znalesc swojego problemu, zauwazyłem ze po postoju dłuzszym samochodu na dworzu dusi sie przy dodawaniu gazu, muli się.
Precyzujac problem powiem ze samochód rano bdb odpala na benyznie i gdy rano jezdze na benzynie zeby silnik rozgrzac i pozniej przełaczyc na gaz to na PB podczas dodawania gazu zaczyna sie dusic, mulic nie reaguje od razu na pedał gazu tylko jak dodam gazu to zamuli sie, przydusi i dopiero po 3 sekundach zaczyna wchodzic na obroty i jakos jedzie... ale i tak to nie jazda tak jak powinna byc, brakuje mu jeszcze mocy na benzynie wg mnie, najwazniejsze jest to ze go wlasnie zamula i po jakims czasie dopiero wchodzi na obroty, jak sie rozgrzeje juz wchodzi lepiej na obroty ale i tak jeszcze to nie to tez ... jak powinno byc ale juz jako tako mozna jechac a rano trzeba sie meczyc po prostu nie reaguje na pedał gazu jak dodam gazu to jest takie odczucie jak by zwolnił... taka "dziura" w gazie i dopiero po chwili reaguje ze dodałem i sie jako tako buja ... czyli praktycznie nie chce wejsc na obroty musze delikatnie gaz dodawac ale to bardzo delikanie.
Na LPG na zimnym wchodzi normalnie na obroty bez zadnych problemów. Samochód wolno wchodzi na obroty ale nie gasnie na PB nie miałem takiego prypadku zeby zgasł...
Moze wie ktos co to moze byc??
Filtr paliwa został wymieniony i to samo...
Witam, poszukiwałem na forum ale nie moge znalesc swojego problemu, zauwazyłem ze po postoju dłuzszym samochodu na dworzu dusi sie przy dodawaniu gazu, muli się.
Precyzujac problem powiem ze samochód rano bdb odpala na benyznie i gdy rano jezdze na benzynie zeby silnik rozgrzac i pozniej przełaczyc na gaz to na PB podczas dodawania gazu zaczyna sie dusic, mulic nie reaguje od razu na pedał gazu tylko jak dodam gazu to zamuli sie, przydusi i dopiero po 3 sekundach zaczyna wchodzic na obroty i jakos jedzie... ale i tak to nie jazda tak jak powinna byc, brakuje mu jeszcze mocy na benzynie wg mnie, najwazniejsze jest to ze go wlasnie zamula i po jakims czasie dopiero wchodzi na obroty, jak sie rozgrzeje juz wchodzi lepiej na obroty ale i tak jeszcze to nie to tez ... jak powinno byc ale juz jako tako mozna jechac a rano trzeba sie meczyc po prostu nie reaguje na pedał gazu jak dodam gazu to jest takie odczucie jak by zwolnił... taka "dziura" w gazie i dopiero po chwili reaguje ze dodałem i sie jako tako buja ... czyli praktycznie nie chce wejsc na obroty musze delikatnie gaz dodawac ale to bardzo delikanie.
Na LPG na zimnym wchodzi normalnie na obroty bez zadnych problemów. Samochód wolno wchodzi na obroty ale nie gasnie na PB nie miałem takiego prypadku zeby zgasł...
Moze wie ktos co to moze byc??
Filtr paliwa został wymieniony i to samo...