Moim skromnym zdaniem nie potrzebnie komplikujesz sobie życie.
Transformator stosunkowo łatwo przewinąć. Rozumiem, że jest to
nie co trudniejszy przypadek czyli transformator impulsowy.
Przed rozbiórką pomierz indukcyjność tych uzwojeń, które są
sprawne. Możesz to zrobić nawet prostym miernikiem na NE555,
74HC132 lub innym, którego schemat znajdziesz tu na elektrodzie
lub w internecie.
Jak mniemam zasilacz jest na przetwornicy zaporowej. Czyli
ważne jest by indukcyjności oraz początki uzwojeń przed i po
przewinięciu były jednakowe.
Metody demontażu są dwie albo za pomocą gotowania albo
kąpieli w acetonie. Albo jedno i drugie

.
Pokrótce. Trafo wkładasz do słoika i zalewasz acetonem na 24h.
Potem wyjmujesz i starasz się z wyczuciem nieco rozdzielić obie
połówki.
Z gotowaniem jest podobnie. Nalewasz np. do metalowej puszki
po owocach wody i wkładasz transformator. Gotujesz ~15min.
wyjmujesz i starasz się rozdzielić. Jeśli się nie udaje to znowu
na 15min. do puszki. Wypróbuj najpierw na jakimś trafku z
zasilacza ATX. Drutu nawojowego w ten sposób traktowanego
nigdy nie nawijałem na powrót. Trzeba kupić nowy. Na alledrogo
widziałem drut w porcjach po 10dkg.
Jak rozłożysz trafo to już z górki. odwijasz uzwojenia zaznaczając
na papierze początek i koniec uzwojenia, oraz kierunek nawinięcia
i liczbę zwojów.
Potem tylko nawinąć dokładnie tak samo i powinno działać.
Może znajdziesz na elektrodzie kogoś kto podejmie się za opłatą
wykonać taki trafo. Wtedy musiałbyś zapewne wysłać uszkodzony
oryginał w całości.