Kolego na pytanie powinieneś sobie odpowiedzieć przede wszystkim sam. Zależy jak u Ciebie z wiedzą, jak jesteś fachowcem to taki egzamin powinieneś zdać z biegu. Jeżeli jesteś "zielony" to po 8h w głowie zapanuje Ci jeszcze większy chaos niż teraz. Jeżeli posiada się już pewną wiedzę to na takich kursach mówią raczej oczywiste oczywistości, które każdy trochę kojarzy, na kursie sobie przypomnisz i gitara.
Kolejna sprawa, w jakim zakresie chcesz uzyskać uprawnienia, jeżeli bez pomiarów to może być łatwiej, jeżeli z pomiarami to może być różnie. Spotkałem się z opiniami, że starzy SEPowcy nie lubią "młodych" którzy pierwszy raz w życiu zdobywają uprawnienia i od razu chcą na pomiary.
Kolejna sprawa, jaka będzie komisja, czasami po takich szkoleniach wydanie świadectwa kwalifikacyjnego to tylko formalność. Czasami jest egzamin z prawdziwego zdarzenia. Byłem kiedyś na takim szkoleniu w Sonelu w Świdnicy, było ono również połączone z kursem SEP, potem można było zdawać egzamin. Myślałem, że właśnie egzamin to będzie tylko formalność, jednak się pomyliłem. Panowie zadawali dosyć fachowe pytania. Na szczęście skończyło się dobrze - zdałem