Dzisiaj rano stwierdziłem, że w/w lodówka przestała w nocy chłodzić. Swiatło w chłodziarce się pali, więc jakieś zasilanie dochodzi.
Rozebrałem "zespół podłączenia przewodów" (ten obok sprężarki) i stwierdziłem, że na kompresor nie idzie 230V - pokrętło regulacji temperatury (jak sądzę termostat) tylko włącza i wyłącza światło w skrajnych połóżeniach - sprężarka nie reaguje.
Podłączyłem "na krótko" sprężarkę i chodzi, płyn szumi, choć nie wiem jaki jest jego poziom (śladów wycieku specjalnie nie widzę).
Po godzinie pracy zamrażarnik zaczął zamarzać a na ściance chłodziarki pojawił się szron - więc jako tako działa. To pierwsza usterka od nowości, czyli jakichś 8 lat.
PYTANIE: gdzie i jak szukać usterki ? Czy od razu podmienić termostat, czy może szukać gdze indziej, choć jak patrzę na tę lodówkę, to zbyt wiele komponentów nie ma
PYTANIE nr 2: czy jest możliwość sprawdzenia domowymi metodami ilości czynnika chłodzącego ?
proszę fachowców o pomoc........... a właściwie w podjęciu decyzji, czy walczyć czy szukać nowej lodówy ?
Rozebrałem "zespół podłączenia przewodów" (ten obok sprężarki) i stwierdziłem, że na kompresor nie idzie 230V - pokrętło regulacji temperatury (jak sądzę termostat) tylko włącza i wyłącza światło w skrajnych połóżeniach - sprężarka nie reaguje.
Podłączyłem "na krótko" sprężarkę i chodzi, płyn szumi, choć nie wiem jaki jest jego poziom (śladów wycieku specjalnie nie widzę).
Po godzinie pracy zamrażarnik zaczął zamarzać a na ściance chłodziarki pojawił się szron - więc jako tako działa. To pierwsza usterka od nowości, czyli jakichś 8 lat.
PYTANIE: gdzie i jak szukać usterki ? Czy od razu podmienić termostat, czy może szukać gdze indziej, choć jak patrzę na tę lodówkę, to zbyt wiele komponentów nie ma
PYTANIE nr 2: czy jest możliwość sprawdzenia domowymi metodami ilości czynnika chłodzącego ?
proszę fachowców o pomoc........... a właściwie w podjęciu decyzji, czy walczyć czy szukać nowej lodówy ?