Witam,
na wstępie możne od razu zaznaczę ze jestem kompletnie zielona jeśli chodzi o komputery, dlatego sorry za gafy. Mam taka sprawę, ostatnio padł mi laptop jak w temacie, nie znam się kompletnie na tym wszystkim, a chciałabym żeby komp był zrobiony dobrze dlatego trochę poczytuje tu i tam. Nie znam tez nikogo kto znałby się na tym dlatego pisze tutaj. Sam komputer się włącza, ale z obrazem dzieją się cuda. Zdiagnozowano, ze siadł jakiś mostek od grafiki. Powiedzieli ze nie warto tego naprawiać, bo za jakiś czas znowu padnie a cena od 350 do 450 zl. Czytałam coś, ze można lutować, jakiś rebeling. Doradźcie mi co mam zrobić, żeby najlepiej go naprawić? Czy wymiana karty graficznej jest rozwiązaniem?
Z góry dzięki za pomoc.
na wstępie możne od razu zaznaczę ze jestem kompletnie zielona jeśli chodzi o komputery, dlatego sorry za gafy. Mam taka sprawę, ostatnio padł mi laptop jak w temacie, nie znam się kompletnie na tym wszystkim, a chciałabym żeby komp był zrobiony dobrze dlatego trochę poczytuje tu i tam. Nie znam tez nikogo kto znałby się na tym dlatego pisze tutaj. Sam komputer się włącza, ale z obrazem dzieją się cuda. Zdiagnozowano, ze siadł jakiś mostek od grafiki. Powiedzieli ze nie warto tego naprawiać, bo za jakiś czas znowu padnie a cena od 350 do 450 zl. Czytałam coś, ze można lutować, jakiś rebeling. Doradźcie mi co mam zrobić, żeby najlepiej go naprawić? Czy wymiana karty graficznej jest rozwiązaniem?
Z góry dzięki za pomoc.