Witam wszystkich.
Wykonałem zasilacz na znanym stabilizatorze napięcia LM723 ze schematu http://www.cyfronika.com.pl/kitynepdf/301-K.pdf a płytkę drukowaną znalazłem na Elektrodzie tutaj https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1778433.html. Były problemy z jego uruchomieniem, ale nie do tego zmierzam. Działa bardzo dobrze wszystko w porządku, ale gdy do zasilacza jest podłączony tylko woltomierz i potencjometr regulacji napięcia skręcony jest na 0V to woltomierz pokazuje 5-7V, a gdy podłączę cokolwiek, np. diodę LED, to wszystko wraca do normy. Zasilacz został trochę zmodyfikowany aby uzyskać większy prąd, czyli zmieniłem rezystor R9 ze schematu na 0,05 Ohm 10W, aby uzyskać prąd 10A i zastosowałem 4X 2N3055 zamiast jednego i emitery są połączone rezystorami 0,1Ohm 5W. Pytanie moje brzmi - jak temu zaradzić, aby zasilacz bez obciążenia był stabilny? Z góry dziękuję za pomoc.
Wykonałem zasilacz na znanym stabilizatorze napięcia LM723 ze schematu http://www.cyfronika.com.pl/kitynepdf/301-K.pdf a płytkę drukowaną znalazłem na Elektrodzie tutaj https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1778433.html. Były problemy z jego uruchomieniem, ale nie do tego zmierzam. Działa bardzo dobrze wszystko w porządku, ale gdy do zasilacza jest podłączony tylko woltomierz i potencjometr regulacji napięcia skręcony jest na 0V to woltomierz pokazuje 5-7V, a gdy podłączę cokolwiek, np. diodę LED, to wszystko wraca do normy. Zasilacz został trochę zmodyfikowany aby uzyskać większy prąd, czyli zmieniłem rezystor R9 ze schematu na 0,05 Ohm 10W, aby uzyskać prąd 10A i zastosowałem 4X 2N3055 zamiast jednego i emitery są połączone rezystorami 0,1Ohm 5W. Pytanie moje brzmi - jak temu zaradzić, aby zasilacz bez obciążenia był stabilny? Z góry dziękuję za pomoc.